Andy Van der Meyde nie spisał się w Interze i po latach stara się wmówić ludziom, że tak naprawdę to nigdy nie chciał przechodzić do naszego klubu.
- Byliśmy w Ajaxie wielką grupą, mogę powiedzieć że doświadczałem wówczas najpiękniejsze chwile mojej kariery. Niestety jednego dnia usłyszałem, że mam iść do domu, gdyż sprzedano mnie do Interu Mediolan. Nie chciałem opuszczać Ajaxu, ale musiałem. Następnie szybko zmieniłem klub.
Obecnie holenderski skrzydłowy jest... barmanem.
Źródło: fcinternews.it
Dyskusja
Komentarze 8
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Według mnie uraził w tej wypowiedzi naszego klubu, a raczej nie chciał urazić.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Ja jak byłem mały to nie chciałem o 20.00 wracać z podwórka do domu, ale to nie znaczy, że nie lubiłem swojego domu ;). VdM był moim pupilem w czasach gry dla Interu. Wiem, że był raczej kiepski, ale zagrał świetny mecz z Arsenalem w LM (o ile dobrze pamiętam) i jakoś się nim zajarałem na kilka miesięcy. To trochę tak jak dzisiejsze dzieciaki trochę bez powodu jarają się Coutinho czy Icardim ;)
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
barman musi dobrze podawać :)
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
gdzie masz napisane, że zawsze staramy się być obiektywni? zazwyczaj jesteśmy, gdy chcemy. Mamy własne zdanie na różne kwestie i czasem je wyrażamy, a jak się komuś nie podoba to może sobie iść w inne miejsce.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?