Ponieważ po sezonie klub opuści Javier Zanetti, Esteban Cambiasso, Diego Milito, a także najprawdopodobniej Walter Samuel, oznacza to, że w Interze nie będzie już żadnego zawodnika (pomijając wychowanków), który pamiętałby Triplettę z 2010 roku.
Choć kryterium stażu w zespole nie jest w Interze decydujące, mimo wszystko właśnie w oparciu o nie w ostatnich latach rozdzielano kapitańskie opaski. Nie było to szczególnie istotnym problemem, gdyż były to funkcje co najwyżej doraźne. Wszyscy w Mediolanie i na całym piłkarskim świecie wiedzieli, że kapitanem jest Javier Zanetti.
Gdy w klubie zabraknie Senatorów, problematyka sukcesji nieco się komplikuje. Zawodnikami o najdłuższym stażu w zespole są Yuto Nagatomo i Andrea Ranocchia. Możliwość przejęcia opaski przez Japończyka rozważaliśmy już zimą.
Na konferencji przed meczem z Chievo Pierro Ausilio zdradził natomiast, że Inter prawdopodobnie powierzy to prestiżowe zadanie Andrei Ranocchii. Zdaniem dyrektora sportowego, obrońca ma staż, mentalność właściwe by być kapitanem, a na dodatek jest Włochem.
Taka informacja wprawdzie nie wydaje się zupełnym zaskoczeniem, jednak Andrea Ranocchia w opiniach ekspertów futbolowych był jednym z głównych kandydatów do opuszczenia Interu w okienku transferowym, na dodatek sam piłkarz miewa problemy z regularnym zajmowaniem miejsca w wyjściowej jedenastce.
Źródło: AGI
Dyskusja
Komentarze 14
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
1. Handanovic 2. Campagnaro 3. Ranocchia
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
najlepsza strona o piłce argentyńskiej: albicelestes.pl/
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Kapitanem powinien być koleś z jajami, który opierdoli na boisku i poza nim kogo trzeba i kiedy trzeba. Z tej dwójki to zdecydowanie bardziej Rano pasuje na kapitana. A jeśli miałbym wybierać ze wszystkich zawodników, to chyba najbardziej mi Handa pasuje
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Kandydatury stażowe są niestety dość słabe. Najstarsi stażem są Nagatomo i Ranocchia, a potem Jonathan, Juan Jesus i Alvarez. Ranocchia moim zdaniem w ogóle nie ma mentalności lidera, a Nagatomo jako boczny obrońca i walczak bardziej by się nadawał.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?