Po przegranym meczu z Fiorentiną, piłkarze nie mieli zbyt wiele do powiedzenia. Samir Handanovic przyznał, że jego postawa w dużej mierze zadecydowała o losach spotkania, natomiast Mauro Icardi, mimo porażki, optymistycznie spogląda w przyszłość ligowych zmagań.
- Odpowiedzialność biorę na siebie - rozpoczął Samir Handanovic. - To był niepotrzebny odruch, choć myślę, że sędzia podjął zbyt pochopną decyzję. To była zła noc. Musimy więc zapomnieć o wyniku i iść dalej. W piłce nożnej czas szybko mija, więc już koncentrujemy się na następnym meczu. Rezultat tego spotkania był następstwem złego początku. Później to się kumulowało. Ta porażka nie może jednak wpłynąć na nasze podejście, przekonanie, czy też zaangażowanie - dodał.
- Pierwsza bramka nas przybiła i trudno było odwrócić ten wynik, tym bardziej, że graliśmy później w dziesięciu. To tylko jeden mecz, który nie zrobił nam dużej krzywdy. Musimy skupić się na kolejnym spotkaniu. Nie zapominajmy o tym, że nadal jesteśmy w czołówce tabeli. Mamy bardzo utalentowany i zgrany zespół. Nie straciliśmy naszego ducha drużyny. Naszym celem są zwycięstwa. Chcemy umieścić nasz klub tam, gdzie jego miejsce - skomentował Mauro Icardi.
Źródło: inter.it
Dyskusja
Komentarze 6
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Jeśli kapitan mówi, że pierwsza bramka ich przybiła to mnie to śmieszy. Kto inny powinien nosić tę opaskę.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?