Felipe Melo zabraknie w starciu z Fiorentiną. Brazylijczyk jest jednak przekonany, że jego koledzy staną na wysokości zadania w meczu o przysłowiowe 6 pkt. to Inter zwycięży:
- Jesteśmy zjednoczeni i chcemy wygrać za wszelką cenę. Grałem w wielu klubach i nigdy nie spotkałem się z takim podejściem. W niektórych zespołach porażkę traktowano jak coś normalnego. W Interze liczą się tylko zwycięstwa.
- Scudetto? Wciąż pozostajemy w czołówce. Kiedy przybyłem do Włoch liga nie była tak wyrównana. Teraz wiele zespołów mierzy wysoko i jest ciekawiej.
- Wybór rywala przeciwko któremu grało mi się najtrudniej jest prosty. To Lionel Messi i Cristiano Ronaldo. Obaj są naprawdę mocni. Jeżeli chodzi o moich klubowych kolegów to wskazałbym Mirandę i Amauriego.
Źródło: football-italia.net
Dyskusja
Komentarze 8
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Jak czytam o zjednoczeniu, to z kilku powodów mi się flaki tasują. Po pierwsze - gdzie zjednoczeni? Chyba w szatni, albo w tunelu jak idziecie na boisko, bo na nim nic nie widać takiego... Po drugie - po każdej przegranej o tym gadają, bo każdej kompromitacji o tym gadają, teraz widzę, że i przed... masakra.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Tez mnie to rozwaliło "jesteśmy zjednoczeni..." A na boisku grają jakby pierwszy raz sie widzieli . Szkoda ze w meczach tego zjednoczenia i zgrania nie widać.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?