Francesco Toldo obiecał sobie, że jeśli w 2010 roku Inter sięgnie po Champions League, zakończy swoją karierę. Tak też zrobił.
- Postanowiłem podjąć decyzję o zakończeniu kariery, mimo że byłem jeszcze relatywnie młody (miał wówczas 38 lat).
- Nigdy nie straciłem pasji, ale kiedy zobaczyłem że mój poziom odpowiedzialności za to co się dzieje na murawie jest skandaliczny, odszedłem. W 2010 wygraliśmy Ligę Mistrzów i zrobiłem to, bo obiecałem sobie że tak zrobię gdy ją wygramy. Miałem jeszcze rok kontraktu, ale taka była decyzja. Prezydent Moratti pytał mnie co chciałbym robić w klubie, ale nie chciałem być trenerem. Zmęczyły mnie obozy i wyjazdowe mecze, zapytałem czy mógłbym zająć się kwestiami socjalnymi.
Po zakończeniu kariery, Toldo został w Interze ambasadorem Inter Campus oraz zajął się realizacją projektu Inter Forever, integrującego byłych piłkarzy Interu w celu promocji klubu.
O młodym pokoleniu:
- Zawodnicy obecnie myślą tylko o pieniądzach, chcą szybkiej kasy i wywracają się przy pierwszych problemach. Pieniądze sprawiają, że możesz kupić łatwo rzeczy, ale szczęścia i samopoświęcenia nie kupisz. Dziś młodzi ludzie tego nie rozumieją.
Źródło: football-italia.net
Dyskusja
Komentarze 5
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Mądre słowa. Teraz ze świecą szukać piłkarzy, którzy zostawiają pasję na boisku i serce do walki oraz prawdziwa miłosć do piłki. Teraz jest miłość ale głównie do pieniądza. Co jednak zrobić, takie popieprzone czasy, że grając w gałę płacą Ci tyle , że mozesz pieniędzmi palić w kominku i podcierać się.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?