Antonio Candreva nie trafił już jakiś czas do siatki, jednak udało mu się coś ustrzelić w osatnim meczu w Turynie. A właściwie kogoś - stewarda.
W 23 minucie meczu, po rzucie wolnym, piłka trafiła w trybuny a tam uderzyła 25-letniego stewarda, Marco Rapisarda.
Student dostał piłką z dużą mocą. Według Corriere della Sera i Sky Sport Italia, został on następnie zabrany do szpitala i przeszedł operację by nie doszło do wewnętrznego krwotoku. Marco bardzo bolały plecy i została usunięta jego śledziona.
Pechowiec otrzymał koszulki od Torino i Interu Mediolan w ramach pocieszenia.
Źródło: football-italia
Dyskusja
Komentarze 6
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Ten kto ogladal uwaznie mecz mogl to dostrzec. Ja to widzialem
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
On chyba musiał stać tyłem? To jest w ogole beznadzieja, że blisko boiska stoją i to właśnie tyłem, przecież jak dostanie w głowę taką petardę to naprawdę można ucierpieć. Przykra sprawa.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
To jest jakaś horrendalna bzdura. Po strzale Candrevy zrozumiałbym, jakby komuś nos złamał(ale to musiałby huknąć z bliskiej odległości jak Ronaldo: https://www.youtube.com/watch?v=dM2uLCJNF50 ), ale wrzucona piłka miałaby zrobić jakiś krwotok wewnętrzny? Bez jaj:)
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?