Kolejną osobą, która zjawiła się na konferencji pomeczowej, był Luciano Spalletti. Trener nie szczędził pochwał samym zawodnikom, ale również, jak zawsze, przestrzegał przed hurraoptymizmem.
- Byliśmy dzielni i operowaliśmy w linii dokładnie tak, jak domagali się tego kibice.
- Długo wyglądało na to, że mecz zakończy się bezbramkowym remisem, ich trafienie było niespodziewane, ale nasza reakcja żywiołowa. Chłopaki się nie poddają i świadczy o tym fakt zdobycia bramki wyrównującej przez Icardiego, to pokazuje siłę i mentalność tej drużyny.
- Walczyliśmy ciężko w pierwszej połowie, nie mogliśmy utrzymać piłki i popełnialiśmy zbyt dużo błędów, które pozwoliły im uzyskać przewagę. W tym aspekcie byli silniejsi od nas. To był mecz pełen wysiłku, ponieważ mają wielką jakość i zmuszają cię do pozostawania blisko krawędzi boiska. Wtedy, kiedy już wygrasz piłkę, są zawsze gotowi rzucić się na ciebie.
- Awans jest w naszym zasięgu, lecz nie możemy się poddawać w nadchodzących meczach. Musimy lecieć do Londynu po rezultat, który potwierdzi nasze własne możliwości.
Źródło: inter.it
Dyskusja
Komentarze 3
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Brozo walczył miał też odbiory, a jego rola na boisku zmusza go podejmowania ryzyka przy wyprowadzaniu piłki. Bardziej było widać wczoraj Vecino odstaje od reszty. Kompletnie był zagubiony, milion strat.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Spal co Ty gadasz, Barca była o mega silniejsza, dużo szczęścia i Handa nas uratowały. <br />
Dam Ci plusa za zmiany, szczególnie za tą z Lautaro. <br />
<br />
Brozovicia powinieneś opierdzielić, większość strat to on zrobił i przez jego wybryki prawie nie skończyło się pogromem.<br />
<br />
Walka była, bo trzeba bylo cały czas się bronić. Do końca tak bo fajnie, że odrobiliśmy szybko bramke inaczej dramat!
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?