Drugi dzień świąt Bożego Narodzenia okazał się być pełen nienawiści i walki, w wyniku której zmarł jeden z kibiców. Dziś po raz kolejny doszło do starcia dwóch ekip. Czas na reakcję!
W sobotę, jadący do Rzymu kibice Torino, zostali zaatakowani przez fanów Bologny, którzy także zmierzali na mecz (z Napoli). Dwa autokary spotkały się na trasie. Jak się okazało, kibice Bologny obrzucili ekipę z Turynu kamieniami. W efekcie doszło do zbicia szyb i licznych wgięć na pojeździe. Akcję przerwała policja.
Minister Spraw Wewnętrznych stracił już cierpliwość. - Zacznijmy od zatrzymania tych idiotów w więzieniu, by nigdy więcej nie pojawili się na stadionie. Prawdziwi kibice nie rzucają kamieniami, ani nie używają noży. Zero tolerancji! - mówił Matteo Salvini.
Źródło: Tuttosport
Dyskusja
Komentarze 7
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
@Hagaen Ze względu na brak monitoringu wewnątrz wagonu kierowca został poproszony o wskazanie najaktywniejszych uczestników zajścia, rzecz w tym, że kiedy spisywali dane kilku z tych "bohaterów", dwóch podeszło do osamotnionego na dosłownie chwilę pracownika, dostał w twarz, ponoć kilka kopniaków. Szczerze, to nawet nie chciał się mieszać w zajście, ale angielscy funkcjonariusze, którzy przejęli temat po swojej stronie, poprosili go o podejście z nimi. Kibole wracali z meczu Legii w ramach pucharu UEFA (chyba wtedy jeszcze Ligi Europy nie było) do pracy w UK, po meczu ich drużyny w Belgii.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Tylko i wyłącznie bezlitosne kary indywidualne
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Kilka lat temu jechałem do Anglii autobusem, tunelem pod La Manche. To taki pociąg, w którym każdy wagon to jeden bus, autobus, etc. Z Belgii do UK wracali kibice Legii, zajmowali wagon przed moim. Nasz autokar miał wrocławskie blachy, więc "kibice" przeszli do naszego wagonu, zdemolowali bus na zewnątrz i pobili kierowcę, który próbował interweniować w towarzystwie policji. Pomimo, że autobusem jechali ludzie do pracy, bez żadnego związku z piłką nożną. Czy problem z kibolami istnieje? Wszędzie poza stadionami wciąż mają miejsce bezsensowne akty wandalizmu, pobicia i niestety, Polacy wcale nie są lepsi od Włochów. Tylko co mogą zrobić zwykli kibice, kiedy huligani wycierają sobie gęby szalikiem i tłumaczą własną idiotyczną agresję przynależnością do klubu?
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
"Na zachodzie sobie poradzili"
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?