Wtorkowe wydanie La Gazzetta dello Sport zasugerowało, że Mauro Icardi domaga się przywrócenia opaski kapitana i przeprosin ze strony klubu. W przeciwnym wypadku, Argentyńczyk miałby nadal odmawiać gry dla Interu. Taka wersja wydarzeń tylko dolała oliwy do ognia i jeszcze bardziej rozsierdziła kibiców czarno - niebieskich. Czy była jednak prawdziwa?
Artykuł spotkał się bowiem ze zdecydowaną reakcją Wandy Icardi, która zarzuciła mediolańskiemu dziennikowi kłamstwo i manipulowanie opinią publiczną. Kobieta zamieściła emocjonalny wpis na Twitterze:
- Hańba! To, że ciągle piszą te śmieci, jest jeszcze bardziej niebezpieczne. Zawsze jest tylko jedna prawda!
Przypomnijmy, że państwo Icardi od dłuższego czasu mają na pieńku z dziennikarzami LGdS i wielokrotnie zarzucali im pisanie nieprawdy.
Źródło: twitter
Dyskusja
Komentarze 6
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Tak tak, jak zwykle oni ci dobrzy , a wszyscy w okolo to przeciwko nim. Zaklamana suka i tyle. Niech klub sie nie daje i stawia na swoim a parke wywalic czym szybciej i by tego zalowali . Zycze im jak najgorzej, jej ogolnie a jemu jako pilkarzowi by jego kariera sie szybko zalamala. Oby ta pseudko kontuzja kolana , wyszla na cos duzego z niczego i by nigdy wiecej nie wyszedl na murawe.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Hagen masz rację. Natomiast tego typu "dolewanie oliwy do ognia " będzie miało miejsce do czasu jakiejś oficjalnej wersji obu stron tzn klubu i mauro. Oczywiście nie mam na myśli oficjalnej wersji z urazem kolana bo to zdecydowanie brak szacunku dla intelektu kibiców.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?