Wczoraj wieczorem Curva Nord wydała kolejne oświadczenie. Dzisiejszy mecz będzie dla Icardiego pierwszym, rozgrywanym w Mediolanie spotkaniem. Oczywiście, od momentu jego powrotu do składu. Oto treść komunikatu.
- W oczekiwaniu na jutrzejszy, istotny mecz, chcemy ogłosić status Curva Nord. Nie jesteśmy tymi, którzy mogą dyktować innym fanom co mają robić na San Siro. Nie chcemy tworzyć list, kto jest prawdziwszym fanem Interu, a kto mniej.
- Nie wrócimy do popierania Icardiego. On nie jest przyszłością Interu. Poza tym, że odmówił założenia koszulki więcej niż jeden raz, przy głupich wymówkach, sam wykopał swój grób. Jeśli pracownicy zatrudnieni w Interze są zmienni w swoich zachowaniach, to nie nasz problem. Pozostaje kwestia podstawowych wartości. Zostawmy bajki o przetrwaniu wewnątrz, to już nie jest do naprawienia.
- Jesteśmy zaniepokojeni, czas na "chciałbym, ale nie mogę" minął. Ogłosiliśmy swoje poglądy na Pinetinie, podczas treningu przed meczem z Genoą. Będziemy to kontynuować podczas kolejnych spotkań w sposób, jaki uznamy za stosowny.
- Skoro to zostało powiedziane, to jest jasne, jesteśmy fanami. Idziemy na stadion by krzyczeć dla Interu, by prowadzić go do zwycięstwa. Nie po to, aby skupiać więcej uwagi, niż to konieczne, na tym kim jesteśmy. Zadbaliśmy o to i skończyliśmy z tym dawno temu.
- Nie, nie bójcie się, że Icardi będzie "strofowany", tak jak powinien. Ktoś, kto oczekuje 90 minut śpiewów przeciwko niemu będzie najpewniej zawiedziony. Ale nie mieszajcie tego, co najlepsze dla Interu z hipokryzją.
Źródło: sempreinter.com
Dyskusja
Komentarze 5
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Świetne słowa odzwierciedlające rzeczywistość brawo
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Te ich odezwy są równie komiczne jak te od Anonymous.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?