Podczas gdy media i cała społeczność związana z Interem czekają na oficjalne wieści w sprawie zatrudnienia Antonio Conte, wydaje się że ostatniego słowa nie powiedział jeszcze Luciano Spalletti. Obecny (przynajmniej jeszcze) szkoleniowiec Nerazzurri wyznał, że chciałby zostać na San Siro, ale nie wszystko zależy od niego.
- Teraz głos ma klub i ja, tak jak i wy, będę słuchał. Jeżeli chodzi o mnie, niewiele się zmienia. Przez ostatnie 3 miesiące mieliśmy masę newsów i żaden jak na razie się nie potwierdził. Czekamy więc na oficjalne wieści z klubu, jednakże ja chciałbym zostać w Interze - powiedział Spalletti po niedzielnym meczu z Empoli.
Szkoleniowiec został przez dziennikarzy zapytany również o to, czy uważa że niektóre rzeczy w przeszłości mógł zrobić inaczej.
- Uważam, że nie można się patrzeć za siebie, podczas podejmowania decyzji. Gdy byłem w Romie, podczas obejmowania stanowiska byliśmy 6 punktów za Interem, gdy zakończył się sezon, mieliśmy 25-punktową przewagę. Nie ma sensu wyciągać na konferencjach spraw sprzed laty - zakończył Włoch.
Źródło: sempreinter.com
Dyskusja
Komentarze 7
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Gdy obejmował Inter do Juventusu traciliśmy 29 punktów po dwóch latach "pracy" tracimy 21 czyli 4 punkty odrabiamy na rok, czyli scudetto z nim za 6 lat, skoro bawimy się w matematykę
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
"Jeżeli chodzi o mnie, niewiele się zmienia" - sam się podsumował tym zdaniem. Po tym sezonie jesteśmy dokładnie w tym miejscu co byliśmy, a nawet w gorszym, jeżeli weźmiemy pod uwagę że walczyliśmy desperacko o LM ze spadkowiczem, mają za konkurencję Milan bez trenera i wyprzedaną Romę. Po co to dalej ciągnąć?
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Nie zdziwię sie bardzo jeśli zostanie
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
"Gdy byłem w Romie, podczas obejmowania stanowiska byliśmy 6 punktów za Interem, gdy zakończył się sezon, mieliśmy 25-punktową przewagę" wszystko ok tylko nie oszukujmy się to jest bardziej zasługa Romy a właściwie Monchiego niż nasza dobra gra że ich przeskoczyliśmy
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?