Radja Nainggolan bardzo negatywnie ocenił grę i bramkę zdobytą przez Lautaro Martineza. Choć to dość zaskakujące, w rozmowie z prasą miał zastrzeżenia do pracy arbitra w meczu z Interem, a wręcz uznał, że sędzia szkodził ekipie Cagliari.
- Myślę, że graliśmy dobrze od samego początku, przyjechaliśmy tutaj, aby zagrać z charakterem i wymieniać piłkę. Być może niektóre incydenty były gwizdane przeciwko nam, a nic przeciwko Interowi, ale to jest piłka nożna, pewne sytuacje należy obejrzeć ponownie.
- Nie chodzi tylko o bramkę z popchnięciem, wtedy już powinna być czerwona kartka. Nie chcemy zobaczyć złamanej nogi, zanim ktoś zostanie odesłany.
- Mam wiele szacunku dla fanów Interu i moich byłych kolegów z drużyny, ale będąc tutaj czułem, że byłem traktowany jak mierny zawodnik.
- Życzę im wszystkiego najlepszego na przyszłość. Z jednej strony jestem szczęśliwy, z drugiej nie. Czy ktoś wie, co przyniesie moja przyszłość? Na pewno nie. Koncentruję się na grze, walczę z kolegami z drużyny i celujemy w coś ważnego.
Źródło: sempreinter.com
Dyskusja
Komentarze 6
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Chyba musiał browara walnąć po meczu
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Żenada żeby po takim meczu mówić że sędzia nam pomagał.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?