Jednym z najlepiej ocenianych graczy włoskiej kadry po wczorajszym meczu jest Alessandro Bastoni. Gazety na Półwyspie Apenińskim napisały nawet, że młody defensor schował do kieszeni samego Roberta Lewandowskiego. Gracz Interu wyznał, że nie miał większych problemów z presją.
- Czułem się swobodnie, ale już w środę miałem dobre samopoczucie. Na szczęście otaczają mnie nie tylko wspaniali ludzie, ale również świetni piłkarze, dlatego mogłem poczuć się jak w domu.
Bastoni "odziedziczył" koszulkę z nr 19 po Leanardo Bonuccim. Symboliczny gest miał wielką wartość dla młodego obrońcy:
- Nie spodziewałem się tego. Wszedłem do szatni i znalazłem koszulkę z nr 19. Bonucci posłał mnie z misją rozegrania w jego imieniu meczu numer sto i mam nadzieję, że sprawiłem, że poczuł się dumny.
Jeszcze w pierwszej połowie doszło do ostrego starcia defensora Interu z Robertem Lewandowskim. Włoskie media sugerowały, że kapitan reprezentacji Polski powinien zostać ukarany żółtą kartką:
- Nic mi nie jest, po prostu zostałem trafiony i poczułem ból. Nie przeprosił, właściwie to narzekał. Jest starszy, więc odpuściłem.
Źródło: RAI Sport
Dyskusja
Komentarze 1
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.