Żaden z graczy Interu zagrożonych zawieszeniem nie trafił wczoraj do notesu sędziego, więc kwartet Lukaku, Barella, Brozović, Bastoni będzie mógł wystąpić przeciwko Torino. Napięcia związanego z wydarzeniami na boisku nie wytrzymał jednak Antonio Conte, który już w pierwszej połowie ukarany został żółtą kartką.
To niestety nie jedyne konsekwencje, jakie spotkały szkoleniowca Nerazzurrich. Komisja Dyscyplinarna zdecydowała się zawiesić Włocha na jeden mecz, więc zabraknie go na ławce rezerwowych w najbliższy weekend.
O co poszło? Antonio Conte nie mógł pogodzić się z decyzją o nieodgwizdaniu przewinienia na zawodniku Interu i głośno dawał wyraz swojego niezadowolenia. Dziennik Corierre dello Sport postanowił zrelacjonować przebieg dialogu między trenerem i głównym arbitrem:
Conte: Co powiedziałem? Mówiłem, że został popchnięty, to cię obraża?
Mariani: Trenerze, możemy chwilę porozmawiać? Przychodzę spokojnie. Rozumiemy sytuację, twoją i moją.
Conte: Ale jaką sytuację?
Mariani: Każdy z nas ma swoją własną rolę. To nie był faul, dobrze?
Conte: To nie jest faul. To było pchnięcie. Czy ja cię obraziłem?
Mariani: Jest w porządku czy nie?
Conte: Czy jestem zdenerwowany? Więc dlaczego tu przychodzisz?
Mariani: Czyli nie jest w porządku. Żółta kartka.
Po powrocie na ławkę Conte miał powiedzieć jeszcze:
- Chcecie być bohaterami. Musisz pokazać, że przyszedłeś mnie skarcić. Robisz to, ponieważ chcesz, żeby kamera zwróciła na ciebie uwagę.
Źródło: Corriere dello Sport
Dyskusja
Komentarze 7
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
A mi się wydaję, że sędzia przesadził, jeśli tak przebiegała rozmowa to rzeczywiście podstaw do dania żółtej kartki nie widzę. Chyba, że rzeczywiście w gestykulacji było coś obraźliwego, każdy przeżywa mecz a jeśli nie możesz słowem odezwać się do sędziego to już się robi dyktatura na boisku...
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?