Zanim ekipa dowodzona przez Antonio Conte sprawiła, że mistrzowski tytuł po dziewięciu latach nareszcie zmienił właściciela, już wcześniej można było dostrzec pozytywne sygnały napływające z czarno-niebieskiej części Mediolanu. Zaczątkiem przemian okazało się zatrudnienie Luciano Spallettiego.
Charyzmatyczny Toskańczyk w ciągu dwóch sezonów spędzonych na Stadio Giuseppe Meazza przywrócił Interowi miejsce w ścisłej ligowej czołówce i wywalczył upragniony awans do Ligi Mistrzów. Spalletti był również odpowiedzialny za rozwój kilku graczy, którzy właśnie pod jego wodzą zaczęli odgrywać pierwszoplanową rolę w drużynie.
Teraz szkoleniowiec powraca na stare śmieci w roli szkoleniowca SSC Napoli, które przewodzi ligowej stawce, a ewentualna wygrana (tfu, tfu, tfu) w Mediolanie tylko wzmocni mistrzowskie aspiracje Azzurrich. W rozmowie z Corriere dello Sport Spalletti wyraził nadzieję na ciepłe przyjęcie ze strony kibiców Nerazzurrich:
- Mam nadzieję, że kibice nie będą na mnie buczeć. Nie byłoby ku temu powodów. W końcu zrobiłem tam coś dobrego. To Antonio Conte sięgnął po tytuł, ale dołożyłem kilka cegieł pod budowę tej grupy. Miejmy nadzieję, że o tym nie zapomnieli.
Źródło: Corriere dello Sport
Dyskusja
Komentarze 4
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Lucek zrobił swoje nie powinien zostać wygwizdany czy wybuczany.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Robotę zrobił ale niech nie mówi jak czytałem że scudetto jest też po części jego zasługą bo to żart niesmaczny.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?