Sinisa Mihajlovic jest człowiekiem, który w swoim życiu mierzył się już z wieloma prawdziwymi wyzwaniami, więc kadrowe problemy przed meczem z Interem nie są dla niego czymś wyjątkowym. Tak czy inaczej, sytuacja w ekipie Rossoblu nie jest ciekawa, a serbski szkoleniowiec przyznał, że w ostatnim czasie czuje się bardziej trenerem Primavery.
- Zawsze powtarzałem, że tworzymy pozytywną grupę, ale nie spodziewałem się, że stanie się ona wirusowa. Rzeczy zmieniają się z dnia na dzień. Codziennie ktoś wypada i musimy rozpoczynać wszystko od początku. Nie szukam jednak wymówek, na boisko wyślemy jedenastu graczy.
- Byliśmy gorsi od Interu, nawet mając dostępnych wszystkich graczy, więc każdy, kto wyjdzie na boisko, musi rozegrać wielki mecz. W tej chwili jestem najlepiej opłacanym trenerem na świecie. Otrzymuję sporo pieniędzy za trenowanie zespołu Primavery. Przygotowujemy się do meczu i zobaczymy, co się wydarzy.
Źródło: Football-Italia.net
Dyskusja
Komentarze 3
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.