Wesley Sneijder był jednym z bohaterów finału Ligi Mistrzów w 2010 roku. Przed kolejnym finałem z udziałem Nerazzurrich udzielił wywiadu gazecie "Sporting" i pokusił się o przewidywania dotyczące przebiegu meczu.
- Mówię, że skończy się to karnymi. 1:1 po dogrywce. I na koniec Inter wygra.
- Haaland był brakującą częścią City. Naprawdę potrzebowali strzelca, a on robi różnicę w ataku i ma wokół siebie wielu technicznych graczy. Inter? Nie zobaczymy zespołu, który pójdzie do ataku, będą chcieli być bardzo dobrze zorganizowani. City będzie drużyną, która zaatakuje. Potem będziemy musieli chwilę poczekać. Jeśli do przerwy będzie 0:0, będą szanse.
- Potrójna korona City? Mogą to zrobić, ale mam nadzieję, że tak się nie stanie, bo oczywiście będę kibicował Interowi. W 2010 to było szaleństwo, bo na początku sezonu nie wierzyliśmy, że uda nam się wygrać wszystko. Stało się to w trakcie sezonu, zbudowaliśmy pewność siebie. Tak, myślę, że nasz tryplet ma w sobie coś więcej niż to, co City może zrobić. Podniesienie Pucharu Europy po wygraniu dwóch innych trofeów jest niezwykłe. Gracze City będą chcieli poczuć to samo i na pewno będą skoncentrowani na wygranej.
Źródło: fcinternews.it
Dyskusja
Komentarze 5
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Wiadomo, trochę inne ustawienie, ale tak sobie myślę kto z obecnego składu mógłby się załapać do tamtego finału.... Chyba wymienilbym jedynie Pandeva na Lautaro. Poza tym raczej kiepsko. Tym bardziej cieszy sam udział w dzisiejszym meczu i tym mniejsze mam oczekiwania, choć oczywiście nie mam nic przeciwko żeby przewidywania Wesa się sprawdziły :)
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Z tamtego złotego składu Sneijder był moim ulubieńcem. Był taki moment, że to był najlepszy pomocnik na świecie na swojej pozycji
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?