La Gazzetta dello Sport podkreśla wspaniałą chemię, jaką Argentyńczyk zawsze jest w stanie znaleźć ze swoimi kolegami z drużyny.
"Idealny partner, na którym można zbudować ofensywną siłę" - tak określa go La Gazzetta dello Sport. Lautaro Martinez posiada cechy, które pozwalają mu, zachowując swoją tożsamość, doskonale łączyć się z dowolnym typem partnera. "Trochę jako główny napastnik, trochę jako drugi, strzelec bramek w polu karnym i błyskawica w przestrzeniach pozostawionych wolnymi przez partnera. W ostatnich sezonach w barwach Interu potrafił doskonale współpracować z każdym" - czytamy.
I to jest prawda: "Z głównym napastnikiem Lukaku, z ofensywnym dyrygentem Dzeko, z "płynnym" Thuramem. Każdy z nich ma swoje unikalne cechy, wszyscy są różni, a jednak Toro nie ucierpiał. Wręcz przeciwnie: w parze LuLa był uważany za pomocnika Belga, teraz jest liderem uznawanym przez wszystkich. Dojrzał na naszych oczach. Jego relacja z Marcusem jest równie mocna, jak była z obecnym graczem Romy, dawnym przyjacielem, z którym 29 października zmierzy się jako rywal, po tym jak wcześniej grał z nim w parze aż 109 razy w Interze".
Do tego stopnia, że La Gazzetta zastanawia się, jak wyglądałaby jego współpraca z Mauro Icardim, z którym miał niewiele wspólnego w Interze. Maurito zazwyczaj przyciąga do siebie całą uwagę, nawet na boisku: "Za sprawą użycia przez Spallettiego ustawienia 4-2-3-1, obaj dzielili boisko tylko 22 razy, w większości przypadków tylko przez krótkie momenty. Kto wie, co by było... para Icardi-Lautara, cała w argentyńskich barwach, z byłym i obecnym kapitanem. Czy by to nie zadziałało? Z takim Lautaro, który idealnie współpracuje z każdym, wszystko byłoby możliwe".
Źródło: gds
Dyskusja
Komentarze 5
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Krótka macie pamięć. Jak ten patałach pół roku symulowal kontuzje i musiał za niego grać nieopierzony Martinez, a tamten wywalone. Nie dla takich kukizowych łachmaniarzy w Interze
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Osobiście uważam temat Icardiego w Interze za zamknięty. Powroty zwykle nie są udane. Miał swój czas i ten czas minął.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?