Lautaro Martinez przyjeżdża na Santiago Bernabeu z jasnym celem: ponownie odcisnąć swoje piętno w kolejnej europejskiej nocy. Jak podkreśla „Corriere dello Sport”, kapitan Interu zmierzy się z Realem Madryt po raz piąty w karierze, po raz trzeci na wyjeździe, nawiązując do poprzednich spotkań z 2020 i 2021 roku. Do tej pory przeciwko Blancos ma na koncie gola i asystę, oba zaliczone w meczu rozegranym w Valdebebas w listopadzie 2020 roku.
Po tym jak wreszcie przełamał się w lidze w starciu z Napoli, Argentyńczyk chce potwierdzić formę także w najbardziej prestiżowy wieczór, na stadionie, na którym Diego Milito w 2010 roku zdobył historyczny dublet. Liga Mistrzów pozostaje jednym z głównych celów sezonu dla Interu, jednak Lautaro apeluje o zachowanie równowagi.
- Wszyscy możemy marzyć, ale to nie może stać się obsesją
Triumf odniesiony nad Napoli dodatkowo podniósł poziom wiary i entuzjazmu w szatni Nerazzurrich, ale kapitan doskonale wie, że droga jest jeszcze bardzo długa. A pierwszy europejski test należy do najtrudniejszych z możliwych: Real Madryt to prawdopodobnie najcięższy rywal w grupie, choć Inter przyjeżdża na Bernabeu z większą świadomością własnej siły i kadrą wzmocnioną na rynku transferowym.
- Zmierzymy się z zespołem absolutnie topowym, ale my też mamy swoje atuty. Jesteśmy gotowi
Lautaro po raz kolejny ma być głównym punktem odniesienia dla drużyny. Na Bernabeu potrzebny będzie Inter wierny własnej tożsamości, zdolny wytrzymać presję i maksymalnie wykorzystać swoje atuty. Z argentyńskim kapitanem gotowym poprowadzić Nerazzurrich w wielkiej madryckiej corridzie.
Źródło: fcinternews.it
Dyskusja
Komentarze 0
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Jeszcze nikt się nie odezwał. Bądź pierwszy.