Inter zaczyna poznawać Djeda Spence’a. W zamkniętym sparingu rozegranym wczoraj rano w Appiano Gentile z Lumezzane angielski wahadłowy zaliczył pierwsze 50 minut w koszulce Nerazzurrich. Mecz, podzielony na dwie tercje po 35 minut, zakończył się wygraną Interu 2:0. Spence, sprowadzony z Tottenhamu w okolicach Ferragosto za 30 milionów euro plus 5 w bonusach, musiał na starcie zwolnić tempo aklimatyzacji z powodu drobnego urazu odniesionego w trakcie przygotowań. Po powrocie do zajęć z drużyną Chivu ustawił go jako prawego wahadłowego w systemie 3-5-2 i otrzymał obiecujące sygnały.
Jak relacjonuje „Tuttosport”, Spence szybko włączył się w rozegranie Interu, uczestnicząc w akcji bramkowej zakończonej golem Mkhitaryana, a także dwukrotnie dochodząc do sytuacji strzeleckich przed bramkarzem rywali. Brakuje mu jednak jeszcze rytmu meczowego. Dlatego trudno na razie zakładać, że wyjdzie w podstawowym składzie przeciwko Parmie lub Brugii – plan zakłada stopniowe wprowadzanie go do rotacji. Do osiągnięcia optymalnej formy mogą być potrzebne jeszcze 2–3 tygodnie.
Poza pierwszym występem Spence’a Chivu otrzymał też inne pozytywne sygnały. Curtis Jones zaliczył asystę przy golu Mkhitaryana i brał udział w kilku innych ciekawych akcjach, w drugiej części spotkania trafił również w poprzeczkę. Dimarco, w pełni wyleczony z problemów z kolanem, wziął udział w sparingu. Calhanoglu natomiast pracował indywidualnie, ale powinien wrócić do zajęć z zespołem od jutra. Drugą bramkę zdobył zawodnik drużyny Under 23, Agbonifo, po podaniu Kaczmarskiego.
Źródło: fcinternews.it
Dyskusja
Komentarze 0
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Jeszcze nikt się nie odezwał. Bądź pierwszy.