Hakan Calhanoglu po raz pierwszy od ostatnich problemów z przywodzicielami trenował wczoraj z drużyną i celuje w miejsce w wyjściowym składzie Interu w najbliższych meczach. Pomocnik chce zagrać od pierwszej minuty przeciwko Parmie, a być może także w starciu z Club Brugge. W tle trwają rozmowy w sprawie nowego kontraktu, obecna umowa Turka wygasa w czerwcu 2027 roku.
- On sam doskonale wie, że musi grać dobrze i regularnie, aby utrzymać koszulkę, do której jest tak przywiązany. Jego agentom natomiast przekazano już, że niezależnie od wszystkiego powinni zaakceptować obniżkę podstawowej pensji w stosunku do 6 milionów euro, które inkasuje obecnie, podczas gdy przy bonusach jest znacznie większe pole do negocjacji. Partia pozostaje otwarta. Tymczasem pierwsza decyzja trenera będzie dotyczyła rozłożenia sił Hakana między ligę a puchary, między Parmę i Brugge. Rozważane jest, czy od razu oddać mu kierownicę gry w obu spotkaniach, czy wystawić go w podstawowym składzie tylko w jednym z nich. Pokusa jest zrozumiała, biorąc pod uwagę znaczenie Hakana, ale to najbliższe treningi pokażą, ile ma paliwa w baku.
W tym kontekście sztab Interu musi dokładnie ocenić dyspozycję pomocników, którzy wracają ze zgrupowań reprezentacji: Nicolo Barelli, Lukasa Sucicia, Filipa Stankovicia oraz Piotra Zielińskiego, którego kadra Polski mocno eksploatowała i który teoretycznie jest pierwszym w kolejce zastępcą Calhanoglu na pozycji reżysera gry.
Źródło: fcinternews.it
Dyskusja
Komentarze 0
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Jeszcze nikt się nie odezwał. Bądź pierwszy.