Ogólna

Curtis Jones ma przyspieszyć w Interze. Minuty ma, teraz czas na jakość

Curtis Jones gra dużo w Interze, ale wciąż czeka się na jego wyraźny wpływ. Z Parmą ma wreszcie zrobić krok naprzód.

Curtis Jones ma przyspieszyć w Interze. Minuty ma, teraz czas na jakość
fot. inter.it

Cristian Chivu czeka na Curtisa Jonesa. Bardzo na niego naciskał, przekonał działaczy, aby sprowadzili go do Mediolanu, a teraz będzie wymagał od pomocnika wyraźnego skoku jakościowego. Jones, korzystając z wyborów taktycznych trenera i problemów zdrowotnych kolegów, rozegrał już więcej minut niż Sucic, Calhanoglu, Mkhitaryan i Stankovic. Więcej od niego grali tylko Barella i Zieliński. Anglik ma na koncie 242 minuty plus doliczony czas gry.

Z czasem spędzonym na boisku wszystko wygląda dobrze, gorzej z realnym wpływem na grę, wciąż nieco nierównym, z kilkoma błędami popełnionymi w meczach z Realem Madryt i Romą. W trakcie przerwy reprezentacyjnej Jones pozostał jednak w Mediolanie.

- Wszystko wskazuje przede wszystkim na to, że Anglik wyjdzie w pierwszym składzie na Parmę. Trudno byłoby nazywać ten mecz jego egzaminem, byłoby to niesprawiedliwe zarówno wobec dotychczasowej kariery piłkarza, jak i tego, co już pokazał w koszulce Interu. Klub sięgnął po niego ze względu na doświadczenie, mimo młodego wieku, bo dopiero w styczniu skończy 26 lat, oraz z uwagi na profil uzupełniający cechy pozostałych pomocników. I, czemu nie, także z myślą o kilku bramkach: dla Liverpoolu zdobył ich 22 w 228 występach. Nerazzurri liczą, że w pełni rozpędzona strzała, którą latem, za 30 milionów euro plus bonusy i różne klauzule, włożono do kołczanu trenera, zacznie trafiać w cel.

Źródło: fcinternews.it

Dyskusja

Komentarze 0

Komentarze są dla zalogowanych kibiców.

Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.

Załóż konto

Jeszcze nikt się nie odezwał. Bądź pierwszy.

Newsroom

Czytaj dalej

Wszystkie