Marcus Thuram skradł show w wygranym 3:0 meczu Interu z Parmą, wysyłając wyraźny sygnał do Chivu. Francuski napastnik, po kolejnym bardzo solidnym występie, potwierdził, że jest jednym z filarów ofensywy Nerazzurrich, niezależnie od tego, kogo trener dobiera mu jako partnera w ataku.
W starciu ze swoim byłym klubem Thuram ponownie pokazał znakomitą dyspozycję, zamieniając na bramki wypracowane sytuacje i konsekwentnie grając dla zespołu. Jak podkreśla La Gazzetta dello Sport, Francuz trafił do siatki w szóstym kolejnym meczu na San Siro. To osiągnięcie, które w historii Interu należało dotąd do wąskiego grona wielkich napastników, takich jak Christian Vieri, Romelu Lukaku, a także Ronaldo i Zlatan Ibrahimović.
Jego regularność jest dla Chivu bezcennym atutem. Szkoleniowiec szeroko korzysta z wszechstronności zawodnika z numerem 9, szukając różnych wariantów gry w ataku. Thuram sprawdza się zarówno u boku Lautaro Martineza, jak i w duecie z Pio Esposito. Właśnie rywalizacja z Esposito może stać się jednym z głównych wątków najbliższych decyzji personalnych, choć forma Francuza sprawia, że rezygnacja z jego usług wydaje się coraz trudniejsza.
Przed zbliżającym się meczem Ligi Mistrzów z Club Brugge Thuram wyrasta więc na jednego z głównych kandydatów do wyjściowego składu. Celem jest także odświeżenie porozumienia z Lautaro i odbudowa duetu ThuLa, który w ostatnim czasie rzadziej miał okazję grać razem od pierwszej minuty.
Wieczór z Parmą miał dla napastnika również wymiar osobisty. Marcus urodził się w 1997 roku w Parmie, gdy jego ojciec Lilian zakładał żółto-niebieską koszulkę tego klubu. Na boisku nie okazał jednak sentymentów drużynie swojego dzieciństwa. Golem na San Siro podwyższył dorobek do pięciu trafień przeciwko ekipie z Emilii w Serie A, potwierdzając, że ma szczególną skuteczność właśnie w starciach z klubem, z którym łączy go rodzinna historia.
Po ostatnim pominięciu przy powołaniach do reprezentacji Thuram odnalazł dodatkową motywację i pracuje z dużą intensywnością w Appiano Gentile. Francuz podkreślał, że zaakceptował decyzję selekcjonera i skupił się na codziennej pracy z Interem. Odpowiedź przyszła na murawie: kolejne mocne występy, bramki i coraz wyraźniejsza rola w projekcie Nerazzurrich.
Przekaz dla Chivu jest jednoznaczny: Thuram chce pozostać jednym z głównych bohaterów tego Interu i ciągnąć zespół w walce o wyznaczone cele. Rywalizacja w ataku pozostaje otwarta, ale dyspozycja Francuza jest dziś jedną z najpewniejszych wartości w drużynie.
Źródło: fcinternews.it
Dyskusja
Komentarze 0
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Jeszcze nikt się nie odezwał. Bądź pierwszy.