Jeśli Cesc Fabregas przyznaje, że szczególnie obawia się werwy Hakana Calhanoglu, który według pierwszych jesiennych doniesień transferowych miałby być jednym z potencjalnych celów klubu z Como na wypadek braku porozumienia w sprawie przedłużenia kontraktu z Interem, to w ekipie Nerazzurrich jest jeszcze jeden piłkarz doskonale wiedzący, jak zranić jego zespół z Lombardii: Marcus Thuram, francuski napastnik, który do tej pory wykręcił tak imponujące liczby, że odzyskał miejsce w reprezentacji Francji.
Snajper Interu ma na koncie cztery bramki w trzech ligowych spotkaniach przeciwko drużynie z Como. Lepszy bilans notuje tylko w meczach z Parmą, której strzelił pięć goli w pięciu występach, oraz z Torino, dla którego Tikus jest prawdziwą zmorą, ponieważ aż siedem razy trafił do siatki w pięciu pojedynkach.
Co więcej, Thuram jest zdecydowany jak najszybciej wrócić na strzelecką ścieżkę. Po serii trzech meczów z rzędu ze zdobytym golem Francuz w dwóch ostatnich spotkaniach nie powiększył dorobku, co w jego przypadku już wygląda na małą serię, bo poprzednio dłuższą niemoc notował w lutym: wtedy nie trafił do siatki w pięciu kolejnych występach.
Źródło: fcinternews.it
Dyskusja
Komentarze 0
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Jeszcze nikt się nie odezwał. Bądź pierwszy.