Były piłkarz Interu - Thiago Motta, który zimą przeszedł do francuskiego Paris Saint - Germain, postanowił odsłonić kulisy swojego pobytu w zespole ze stolicy Lombardii. Pomocnik mówi też o wzajemnych relacjach z poszczególnymi zawodnikami Nerazzurrich.
- Opuściłem klub zimą, ale planowałem ten ruch dużo wcześniej - rozpoczął swoją wypowiedź dla Sky Sport Italia.
- Ja nie zasłużyłem na takie traktowanie ze strony niektórych ludzi. Zawsze dawałem z siebie wszystko na boisku, jednak nie każdy potrafił to uszanować. Z prezesem Morattim o temacie transferu rozmawialiśmy od dawna. Jednak, gdy w drużynie pojawił się Gasperini, poprosił mnie bym został. Mimo to chciałem odejść, ale zarząd zablokował mój transfer. Nie będę ukrywać, że byłem bardzo zdenerwowany.
- Walter Samuel był dobrym kolegą. Z Zanettim również łączyły mnie przyjazne stosunki. Tak samo było z Milito, z którym znałem się jeszcze za czasów gry w Genoi. Z innymi bywało różnie. Teraz wiem, że najgorzej zapamiętam swoją znajomość z Cambiasso. Nigdy nie potrafiliśmy znaleźć porozumienia.
- Leonardo? Mam nadzieję, że nie zdecyduje się wrócić do Interu. Tutaj w Paryżu pracujemy nad wielkim projektem, a jego obecność jest dla nas bardzo ważna - dodał 29-latek.
Źródło: football-italia.net
Dyskusja
Komentarze 6
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Nic nie mam do samych piłkarzy, bardzo ich lubię, ale skoro tworzą się zamknięte grupki Brazylijczyków, Argentyńczyków, a cała drużyna niemal wcale się ze sobą nie integruje, to może to wpływać na wyniki zwłaszcza, że Inter dwa ostatnie sezony przegrał głównie w głowie, a nie nogach...
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
wiadomo, akcje Cambiasso stały w Interze nieco wyżej niż Motty, a Esteban to trochę typ trenera na boisku
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Nie wiem co Ci tu nie pasuje... Inter zawsze miał czerpał siły z Argentyńczyków. Może Włochów chciałbyś? Santon, Coco, Grosso, albo połamany Rossi ^__^ A może z Egiptu kogoś:PPP
Cambiasso nie dogadywał się z Mottą, bo grali na tych samych pozycjach, więc to logiczne że się gryźli. Myślisz że w ataku to Pazzo z Milito chodzą razem do łóżka? xDDDDD
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?