Katastrofalny występ Holandii na mistrzostwach europy w Polsce i na Ukrainie, nie odbył się bez echa. W kraju wiele krytyki spadło na podopiecznych Berta van Marwijka. Od krytyki nie powstrzymał się również były piłkarz, a obecnie dziennikarz Johan Derksen.
Holender ostro skrytykował przede wszystkim kilku piłkarzy - Gregory'ego Van der Wiela, Ibrahima Afellaya i Robina van Persiego. Przyznał ponadto, że w obozie Pomarańczowych można było dostrzec brak odpowiedniej mentalności oraz porządku.
- Gregory Van der Wiel pracował nad wszystkim za wyjątkiem piłki nożnej. Założył własną firmę odzieżową i poświęcał jej zbyt wiele czasu. Oprócz tego, poświęcał czas hip-hopowi i codziennemu zmienianiu fryzury. Nie słuchał muzyki tylko podczas treningów i meczów - mówił.
- Robin van Persie i Ibrahim Afellay, od początku trzymali się poza grupą. Afellay jest w kadrze wprost znienawidzony. Na wszystkich patrzył z góry, uważał się za lepszego "Gram w Barcelonie, a Ty gdzie?" Kiedy zbliżały się czyjeś urodziny i wszyscy składali się na prezent, a on nie potrafił nawet podarować chociażby 10 euro.
Oprócz ostrej krytyki, Johan znalazł również miejsce dla ciepłych słów. Były one skierowane do Wesleya Sneijdera, gracza Interu Mediolan:
- Tylko Sneijder pokazał zaangażowanie, próbował on z reprezentacji Oranje stworzyć jedną drużynę, a nie jedenaście indywidualności.
Jeśli zwrócimy uwagę na jakość gry zawodników nerazzurrich w turnieju EURO 2012, fani Interu mogą być zadowoleni. Jeśli chodzi zaś o ilość graczy ekipy z Mediolanu na tym turnieju, jest już znacznie gorzej, bo grający z numerem 10 Wesley Sneijder był jedynym reprezentantem Interu na tym turnieju, i niestety, dość szybko pożegnał się z turniejem.
Źródło: fcinternews.it
Dyskusja
Komentarze 4
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.