Andrea Stramaccioni, trener 18-krotnych mistrzów Włoch, nie krył zadowolenia po sobotnim meczu z Pescarą, wygranym przez jego podopiecznych 2-0.
Przyjezdni nie stanowili dla mediolańczyków większego oporu, nawet pomimo licznych osłabień w linii obronnej, z jakimi musiał uporać się Stramaccioni. Warto przypomnieć, że na murawie nie zobaczyliśmy nikogo z podstawowej trójki stoperów. Sporą niespodzianką był występ od pierwszej minuty 18-letniego Marco Benassiego, który jednak sprostał wyzwaniu.
- Piłkarze rozegrali dobre spotkanie, a co najważniejsze ta wygrana pozwoli nam na nowo odzyskać utraconą równowagę, która miała szczególne znaczenie, w czasie naszej serii zwycięstw. Liczę, że i tym razem, ten rezultat doda chłopcom pozytywnej energii.
- Młodzież jest wielkim atutem tego klubu. Od początku sezonu staramy się na bieżąco monitorować postępy juniorów, którzy w przyszłości mogą przecież stanowić o sile zespołu. Widząc Marco w wyjściowym składzie, niektórzy mogli być zdziwieni, ale on udźwignął ciężar spoczywający na jego barkach i pokazał się z dobrej strony.
- Cassano? Rozumiem jego podejście do sprawy. Był rozczarowany, ponieważ bardzo chciał strzelić gola. To pokazuje, jak bardzo w sercu leży mu dobro tego klubu. Po prostu w mojej opinii to był odpowiedni moment, ażeby wprowadzić Rocchiego. Trzeba mieć na uwadze, że w przyszłym tygodniu gramy równie ważny mecz w Coppa Italia, dlatego musimy oszczędzać niektórych zawodników.
- Nie ma powodu szukać dziury w całym. On zwyczajnie chciał na boisku przebywać dłużej i dla mnie to nie jest dziwne.
Źródło: football-italia.net
Dyskusja
Komentarze 2
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.