Mateo Kovačić po meczu ze Sieną udał się do Chorwacji, gdzie musi załatwić kilka swoich spraw związanych z przeprowadzką do Włoch. Oto co młody pomocnik Interu powiedział dla lokalnej telewizji Sata 24.
- Przed hotelem w Sienie wielu ludzi czekało na autografy, to była szalona scena. Dwóch piłkarzy z którymi byłem najbliżej to Javier Zanetti oraz Zdravko Kuzmanović. Ten ostatni to niesamowity człowiek, przed wejściem na boisko przetłumaczył mi instrukcje trenera. Mój pokój? Jest pomiędzy pokojem Handanovića i Cassano.
Piłkarz nie miał również problemu z namówieniem nowych kolegów z zespołu do pomocy w akcji solidarności z Norą, dziewczyny z Chorwacji cierpiącej na białaczkę:
- Nie było trudno przekonać moich kolegów. Wytłumaczyłem im sytuację i natychmiast się zgodzili. Zanetti, Cambiasso, Ranocchia...nie tylko wielcy piłkarze, ale także wielcy ludzie.
Co na Kovačiću zrobiło największe wrażenie? Prawdopodobnie jedzenie, gdyż młody Chorwat bardzo chwali kuchnię w Appiano.
- Restauracja w Appiano jest wspaniała, jedzenie jest przygotowane w znakomity sposób.
Źródło: fcinternews.it
Dyskusja
Komentarze 0
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Jeszcze nikt się nie odezwał. Bądź pierwszy.