Zaledwie 45 minut gry w sobotnim meczu z Juventusem Turyn potrzebował Ricardo Alvarez, aby zostać wybranym piłkarzem minionej kolejki w Serie A.
Argentyńczyk wybiegł na murawę w podstawowym składzie i kilkoma znakomitymi zagraniami wzbudził aplauz nie tylko zgromadzonej na Giuseppe Meazza publiczności, ale również dziennikarzy znanego włoskiego dziennika - La Gazzetta dello Sport. Porównywany ze słynnym Kaką zawodnik, przycmił w środku pola zarówno Andreę Pirlo i Arturo Vidala jak również strzelca bramki dla Juventusu - Fabio Quagiarellę.
Trener Stramaccioni ostrożnie dysponuje siłami tego pomocnika, dlatego chcąc mieć go dostępnego na kolejny mecz z Sampdorią, zdjął go już w przerwie. Włoch szybko dostrzegł, że tego dnia Alvarez po prostu "nie ma z kim grać" i szkoda trzymać go dłużej na murawie, jeśli jego wysiłek będzie zmarnowany przez resztę, znacznie słabiej dysponowanych kolegów z zespołu.
Aktualizacja: Powyższa wiadomość była jedynie żartem z okazji Prima Aprilis.
Źródło: La Gazzetta dello Sport
Dyskusja
Komentarze 7
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Haha niezły joke haha :D 1 kwiecień ;p
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
niezbadane są wyroki La Gazzetty
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?