Mimo kłopotów, Inter Mediolan po bardzo emocjonującym meczu pokonał dziś na własnym terenie zespół Fiorentiny, prowadzony przez Vincenzo Montellę 2-1. Bramki na wagę zwycięstwa (niebywałej urody) zdobyli dwaj zawodnicy o mocnym deficycie włosów na głowie - Esteban Cambisaso i Jonathan.
Mimo braku kibiców na głównej trybunie Curva Nord, doping dla piłkarzy Interu był na dobrym poziomie. Na trybunach pojawiło się 38291 kibiców liczących, że Nerazzurri podtrzymają dobrą passę i po wysokim zwycięstwie nad Sassuolo, również dziś wywalczą trzy punkty.
O tym, że Fiorentina to nie Sassuolo z niedzielnego meczu, przekonaliśmy się już w pierwszej połowie. Fiorentina bez większego respektu próbowała narzucić Interowi swój styl gry, jednak Inter nie dał się stłamsić i będąc świadomy grania u siebie, próbował robić dokładnie to samo. Z tej walki nie wynikało zbyt wiele, ponieważ obydwie drużyny poza jedną okazją, kiedy Inter wyszedł na połowę rywali w aż 5 na 2, nie było wielu dogodnych sytuacji.
Po bezbramkowej pierwszej części, wydawało się że w drugiej coś wpaść musi. Tak się stało w 60 minucie, kiedy po faulu Juana Jesusa (delikatne pociągnięcie za koszulkę) rzut karny na bramkę zamienił Giuseppe Rossi. Bramka nie podłamała Interu, a wręcz przeciwnie. Był to sygnał do ataku. Podopieczni Mazzarriego natychmiast rzucili się do odrabiania straty a patronem tego był również trener, który postanowił najpierw wprowadzić Kovacića zamiast Taidera tuż po stracie gola, a następnie Icardiego za Guarina. Na tę zmianę chcemy jednak poświęcić osobny akapit.
Kolumbijczyk był wyraźnie zdegustowany gwizdami jakie otrzymał od kibiców Interu i dał temu wyraz ekspresyjnie gestykulując. Widzący to z boku Walter Mazzarri natychmiast dał piłkarzowi do zrozumienia, że źle czyni, lecz co się stało, to się nie odstanie. Piłkarz wyraźnie nie rozumie, że kibice Interu to jedna z najbardziej wymagających publiczności, która wybaczyć może wiele, ale nigdy nie wybaczy braku maksymalnego zaangażowania. Nie twierdzimy, że Guarin nie grał na 100% swoich możliwości w tym dniu, jednak naszym zdaniem stać go na znacznie więcej i jego reakcją powinno być co najwyżej spuszczenie głowy i pokorne wysłuchanie gwizdów, by w następnym meczu dać gwiżdżącym odpowiedź na murawie, w postaci swojej dobrej gry.
W 72 minucie wreszcie wyrównał. Stało się to po zamieszaniu w polu karnym, gdzie efektownymi nożycami, piłkę do siatki skierował Esteban Cambisaso. Argentyńczykowi urodziło się właśnie drugie dziecko i bramka strzelona w ten sposób jest najlepszym z możliwych sposób do świętowania tego faktu dla zawodowego piłkarza.
Nerazzurri po bramce poczuli wiatr w żaglach i postanowili walczyć o pełną pulę nagród, którymi były trzy punkty ligowe. Po jednej z akcji, na prawą stronę pola karnego ładnie dorzucił Alvarez, a mimo problemów z przyjęciem, atakowany przez rywali Jonathan zdołał uderzyć piłkę, a ta wpadła do siatki tuż pod poprzeczką wprawiając w euforię całą drużynę, jak i kibiców. Spokojny pozostał tylko Walter Mazzarri, który natychmiast uspokajał swoich piłkarzy, bo świadom był nikłości jednobramkowego prowadzenia i tego, że teraz Fiorentina rzuci się do ataku nie mając nic do stracenia.
Tak się również stało i Inter w końcówce bronił się momentami desperacko. Były również kontry i jedna z nich autorstwa Pereiry mogła i być może powinna zakończyć się bramką na 3-1. Tak się jednak nie stało, ponieważ Urugwajczyk postanowił sam kończyć akcję, zamiast wcześniej obsłużyć będącego nieopodal Palacio.
W samej końcówce meczu znakomitą interwencją popisał się Handanović, który w przebiegu całego meczu udanych interwencji miał kilka, bo choć o tym nie było wyżej wspomniane, Fiorentina stworzyła sobie kilka dogodnych okazji. Inter był jednak drużyną lepszą, szybszą i bardziej zdeterminowaną. Mogła się podobać ofensywna gra Interu, a akcje wreszcie nie są tylko i wyłącznie dziełem przypadku a efektem zaplanowanych i trenowanych akcji. Inter zwyciężył mimo kłopotów. W takich spotkaniach rodzą się zespoły. Mecz z Fiorentiną to jednak jedna z wielu bitew, które czekają Nerazzurrich.
Źródło: inter.it/inf.własna
Dyskusja
Komentarze 24
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Te ogórki (Valencia) przed sezonem spuściły nam niezły łomot. Mourinho nie zbudował najlepszej maszyny w Europie, co okazało się zaraz po jego odejściu i spadku formy Interu. Mourinho po prostu wygrał ze wszystkimi innymi. To uważam za największy sukces trenera i piłkarzy, wygrać puchar Europy NIE będąc najlepszą drużyną. Sukcesy Barcelony na przykład już nikomu nie imponują a właśnie to że taka drużyna jak Nerazzurri byli w stanie ich zatrzymać w 2010 roku.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
grali na trzech frontach, mial zelazna 11 ;] ciezko utrzymac kondycje... nie ma trenera, ktory by wygrywal wszystko, wszedzie (no moze procz ligi hiszpanskiej 2 kluby i ogorki). nie ma co sie spierac kto byl bardziej potrzebny do kontr eto czy sneijder ale bez podajacego nie ma kontr jak i bez tych co wybiegaja na te wolne pozycje. Zdobylismy 3 tytuly z Mourinho w jednym sezonie;p faktycznie nie ma co gadac, ze to byla swietna "maszyna".
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Jak najbardziej szczęśliwa wygrana. Ten mecz mnie troszkę zaniepokoił, bardzo dużo błędów popełniamy w obronie i ataku. Na plus przechwyty, których mamy dość dużo, na minus niewykorzystane sytuacje takie jak 5 na 2 lub Pereiry na końcu. I nie chodzi mi tu o szczęście rywali że nie stracili bramki tylko podejmowanie złych decyzji. Współpraca Jonathan - Guarin słaba jak to wyżej napisano. No ale mamy początek sezonu, dorobek punktowy znakomity więc są powody również do radości :)
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Teraz po 3 pkt z Cagliari potem trzeba strącić Rome z fotela lidera...
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Pamiętacie tylko dobre rzeczy za Mourinho. Nie zgodzę się że odbieraliśmy piłkę wyżej, było bardzo podobnie jak wczoraj. Mnóstwo spotkań ze średniakami 1-0 lub wygrana jedną bramką dla nas i często były nerwy. Szybsze mieliśmy kontry głównie za sprawą Eto'o, który był nieoceniony. Inter raczej nie dominował rywali, takie wyniki jak 4-0 z Milanem to był szał, a 0-0 czy 1-1 z trudnymi rywalami przyjmowaliśmy z ulgą.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
I to jest optymistyczne, bo nie zawsze się wygrywa po dobrej i ładnej grze, ale trzeba umieć i wtedy zdobyć 3 pkt. Dziarski Inter za Mourinho nie grał tak jak wczoraj, bo choć wtedy też graliśmy często z kontry, to odbioru dokonywaliśmy znacznie wyżej i rzadko cała drużyna była za linią piłki. Ja do gry z kontry nic nie mam, tylko do tego chowania nawet Palacio i Alvareza wczoraj na 30-40 metrze
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Nie był to dobry mecz w Naszym wykonaniu, no ale takie spotkania też musimy wygrywać gdy przez większość czasu nic nie idzie po naszej myśli. Bardzo dobre ostatnie 25-30 minut i dzięki tej dobrej grze w tym okresie, dopisujemy kolejne 3 punkty na Nasze konto. Brawo ! :D
FORZA INTER ! ♥
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Inter świetnie wychodził z obrony do ataku. Bardzo szybkie kontry, z którymi całkowicie nie radziła sobie Viola. Widać jednak brak jakości w drugiej linii. Praktycznie co druga tego typu kontra powinna się kończyć celnym strzałem na bramkę, a kończyła się praktycznie niczym. Najlepszy przykłady: kontra 5 (!!!!) na 2 i strzał w boczną siatkę Guarina. Przecież coś takiego jest nie wybaczalne.
Mazzarri zrobił jednak z drużyną duuuży progres.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
od 60 minuty rewelacja, wcześniej słabo
FORZA INTER
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Super inter.
Jestesmy mocni.
Tylko dlaczego wiekrzosc meczu nie grany jak ostatnich 30mibut?
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Dobra taktyka to zwycięska taktyka. Może wolno ale atak pozycyjny to nie nasza domena, Inter gra z kontry. Tak samo grał za Mourinho. Gra Alvareza i Guarina była dokładnie taka sama jak w poprzednich spotkaniach tyle że dziś nie trafiły im się asysty. Niektórzy niezbyt uważnie oglądają mecz. Gramy stabilnie, Fiorentina to nie Sassuolo. Cieszy gra Cuchu (a nie mówiłem?). Forza Inter!
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
No i średni dziś Campagnaro, widać że w założeniach ma rozgrywać od tyłu, ale dziś wychodził z piłką na połowę, następnie jakieś 34 sekundy średnio rozglądał się na lewo i prawo (nie jego wina,że nikt się do gry nie pokazuje) i zagrywał do obrońcy zazwyczaj. Przeciętny (znów, nie rozumiem zachwytów póki co jego grą) Taider, mało konkretny. Może za dużo wymagam,ale mnie się dziś akurat Inter nie podobał
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Ja chyba inny mecz oglądałem, bo Inter zagrał słaby mecz i wygrał szczęśliwie. Znów był to stary (nie)dobry Inter, schowany na 30 metrze od własnej bramki (u siebie), grający wolno i piach (zwłaszcza pierwsze 45 minut). Fatalny Jesus( karny słuszny, 90% podań do przodu to straty!!!), dziś kiepski Alvarez, słaba współpraca Jonathana z Guarinem ( występ poniżej krytyki). Dobre ostatnie 25 minut, jak im się zachciało ruszyć do przodu ( u siebie mamy tak grać 90 minut!). Mnóstwo pracy przed Mazzarrim
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Widzę Maniero na ławce, jakiś uraz Carrizzo?
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?