Javier Zanetti bierze udział w akcji propagującej badania nowotworowe. W związku z tym faktem Il Capitano wypowiadał się dziś na antenie radia RTL 102,5. Z tej okazji nie mogło oczywiście zabraknąć również tematów czysto piłkarskich:
- Jestem bliski powrotu na boisko. W Udine, koledzy pozwolili mi być świadkami pięknego zwycięstwa. Obserwowałem je z ławki rezerwowych, jednak na tym etapie to dobrze. Mam jednak nadzieję, że w sobotę przeciwko Livorno otrzymam okazję do zagrania kilku minut. Zobaczymy.
Źródło: sempreinter.com
Dyskusja
Komentarze 12
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Jaka żenada?Wyrażam swoje zdanie.Spuszczać się nie zamierzam nad Il Capitano,gra w Interze już 18 lat,to mało by karierę zakonczyć?Stanie mu się krzywda jakaś?Moratti klub oddał na który łożył przez tyle lat miliardy euro,ten dopiero musiał cierpieć.Tymczasem Zanetti z tych pieniędzy korzystał,żył i nadal żyje jak pączek w maśle,dorobił się fejmu,zapisał się w historii Interu i Serie A,wygrał wszystko w klubowej piłce.Ma fundację,czeka na niego ciepła posadka w Interze,w niebyt nie odejdzie,jak wielu innych legendarnych piłkarzy.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Po to. Głupie pytanie, głupia odpowiedź.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
byłoby cudownie -- a jeszcze lepiej gdyby można tam było być i przywitać z powrotem Naszego Kapitana :) tak jak mowił Moraś - Zani to gość nie z tej planety :) wierze, że po tej kontuzji już nie ma śladu i będziemy mogli go oglądać jeszcze długi czas :) FORZA ZANI !!!
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?