Cichym bohaterem meczu z Lazio był Mateo Kovacić. Chorwat świetnie zaprezentował się na boisku i nic dziwnego, że jest zadowolony ze swojej gry, jak również wyniku.
- Zagraliśmy bardzo dobrze i jesteśmy szczęśliwi. Zrobiliśmy to z myślą o naszych kibicach, jak również o kapitanie - powiedział po meczu zawodnik.
Tego dnia Kovavić był w cieniu Javiera Zanettiego, którego pożegnały tłumy kibiców, piłkarze i cały klub. Dla pomocnika gra u boku Il Capitano była czymś wyjątkowym. - On jest dla mnie prawdziwym przykładem. Zawsze mi podpowiada. Cieszę się, że spędziłem część mojej kariery u boku takich ludzi jak on, czy Milito, Cambiass i Samuel. Jestem szczęśliwy, że z nim grałem - wyznał Chorwat.
Początek współpracy z Interem Mediolan nie był dla młodego piłkarza najlepszy. Gwiazda jednak zaczyna coraz mocniej świecić i powoli wyłania się jeden z liderów Nerazzurrich. - Nie lubię mówić o sobie. Cóż mogę powiedzieć... Kiedy nie grałem, to ciężko trenowałem. Zrobiłem dobrą robotę i teraz jestem zadowolony ze swojej gry. Trzeba ciężko pracować, by później grać i czerpać z tego radość - skomentował Kovacić.
Źródło: fcinternews.it
Dyskusja
Komentarze 6
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Tylko, żeby nie popijali za mocno na tych wieczorkach terapeutycznych ;)
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?