Cztery wielkie torty, czterech bohaterów obok i dzieci pozujące z nimi do zdjęć. Wśród gości Massimo Moratti i wielu wielu innych ludzi związanych z Interem i pracujących dla klubu. Javier Zanetti, Diego Milito, Esteban Cambiasso i Walter Samuel. Czterech Argentyńczyków wczoraj wieczorem wzięło udział w prywatnym przyjęciu na stadionie Giuseppe Meazza. Czyżby było to ostatnie pożegnanie ostatnich weteranów pamiętających Triplettę?
Na zaproszeniu by dodać smaczku, napisano że jest to impreza "argentyńskiego klanu", by zaśmiać się z ironicznych docinek, jakie towarzyszyły zawodnikom w ciągu ich wielu lat pobytu w Interze i siły jaką mieli przez te lata w Interze.
Il Capitano w ubiegły weekend pożegnał się z futbolem, natomiast pozostali nadal będą grać w piłkę, ale prawdopodobnie już w innych klubach. Wszyscy czterej wygrali wszystko, a przede wszystkim to by na zawsze zapisać się w najpiękniejszych kartach historii Interu. Dla nich wszystkich mecz z Chievo ma być ostatnim razem w koszulce Interu na boisku.

Źródło: fcinter1908
Dyskusja
Komentarze 11
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Dzięki za wszystko. Oprócz Diego reszta to moi ulubieni gracze. Ale lepiej żeby odeszli w glorii niż przesiedzieli cały sezon na ławie. U nas nie powinno się wyrzucać gwiazd a żegnać z należytym szacunkiem. Niestety kilku zostało nieciekawie potraktowanych..
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Dokładnie, Cambiasso też za burtą. Oj będzie się działo tego lata.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?