W swoim drugim sparingu podczas obozu w Pinzolo, Inter pokonał zespół AC Prato 1 - 0. Bramkę na wagę zwycięstwa w 68 minucie zdobył Ibrahima Mbaye.
Mecz ten był kolejnym etapem współpracy pomiędzy oboma klubami. W barwach drużyny rywali od pierwszych minut mogliśmy obserwować kilku zawodników, którzy tego lata trafili do Prato właśnie z Interu.
Przez 45 minut po raz pierwszy mogliśmy dziś oglądać Nemanję Vidicia, jednak podobnie jak cała defensywa Nerazzurrich, Serb nie miał dziś wiele pracy. Drobny uraz podczas wczorajszych zajęć wykluczył z udziału w meczu Dodo. Ponownie nie zobaczyliśmy również Rubena Botty i Rene Krhina.
Podopieczni Waltera Mazzarriego mają już za sobą kilkanaście dni ciężkich treningów i było to widać w dzisiejszym spotkaniu. Akcje Nerazzurrich prowadzone były w wolnym tempie i pomimo zdecydowanej przewagi w posiadaniu piłki dość rzadko zdołali zagrażać bramce strzeżonej przez Ivusicia. Właściwie wszystko co dobre w grze ofensywnej Interu pochodziło od dwójki Kovacić - Icardi. Niestety obu zawodziła dziś skuteczność. Bardzo aktywny był również Jonathan, który kolejny raz wystąpił na eksperymentalnej pozycji w pomocy. Jedyną bramkę w dzisiejszym sparingu zdobył Ibrahima Mbaye, który wykorzystał dośrodkowanie z rzutu rożnego Joela Obiego i głową umieścił piłkę w siatce. Co ciekawe był to jego pierwszy kontakt z piłką, gdyż ledwie kilka sekund wcześniej zameldował się na murawie.
Meczem z Prato, Inter zakończył tegoroczny obóz w Pinzolo. Mediolańczycy udadzą się teraz zza Ocean, by tam kontynuować przygotowania do nowego sezonu. Jeżeli chodzi o sparingi to w Ameryce na Nerazzurrich czekają znacznie bardziej wymagający rywale. Już 26 lipca w ramach turnieju Guinnes International Champions Cup zmierzą się z Realem Madryt.
Źródło: inf. własna
Dyskusja
Komentarze 4
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Graja te młode chłopaczki ciekawe czy chociaż 1 dostanie prawdziwą szansę.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?