Lukas Podolski, w wypowiedzi dla The Sun, zaatakował swojego byłego szkoleniowca, Arsene Wengera. Zawodnik powiedział, że trener Arsenalu nigdy w niego nie wierzył, a na pożegnanie, nie otrzymał żadnego podziękowania za grę.
- Wenger nic mi nie powiedział, nawet nie zadzwonił do mnie i powiedział „do widzenia”. Nie chciałem żadnych kwiatów i pocałunków, ale myślę, że oczekiwałem odrobiny szacunku. Grałem niewiele? Jeśli zagrałem pięć czy dziesięć meczów naprawdę źle, wtedy mógłbym powiedzieć „ok, nie jestem wystarczająco dobry”. Dałem jednak z siebie wszystko, nie sądzę, abym zrobił coś złego dla Arsenalu.
- Kiedy zdecydowałem, że chce odejść? Zdobyłem dwie bramki i zagrałem bardzo dobrze w meczu z Galatasaray Stambuł w Lidze Mistrzów, a w następnym spotkaniu znowu usiadłem na ławce. Wtedy zdałem sobie sprawę, że muszę odejść.
Źródło: fcinternews.it
Dyskusja
Komentarze 8
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Do Wengera nic nigdy nie miałem, choć czasem jego niektóre decyzje mi się dziwne wydawały. Imponuje mi to, że Arsenal go trzyma, mimo braku trofeów - podoba mi się, że tak długo ma posadę, jakby nie patrzeć, to jednak to klub z czołówki, nieprzerwanie.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Wenger to zwykłe 0 zarówno jako trener co obrazują jego sukcesy zdobywane w Arsenalu a także jako człowiek co ukazuje Poldi
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?