Pomimo, aż trzech goli strzelonych wczoraj przez Nerazzurrich w mojej pamięci z tego meczu bez wątpienia najmocniej zapisze się inne wydarzenia. Mam na myśli oczywiście sytuację z końcówki spotkanie, kiedy Marco Andreolli dosłownie zwalił z nóg trenera Roberto Manciniego. Zresztą zobaczcie sami.
Jak widać trener Interu, nawet pomimo nerwowej końcówki meczu całą sytuację skwitował uśmiechem. Po meczu powrócił do tego zdarzenia za pośrednictwem swojego konta na Twitterze zamieszczając wpis: Ho sempre giocato da attaccante... Come portiere devo migliorare... (tł. Zawsze występowałem jako napastnik... Jako bramkarz muszę się jeszcze poprawić...)

Źródło: youtube.com
Dyskusja
Komentarze 6
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.