Inter Mediolan przegrał 0 - 1 z Torino. Gola na wagę 3 punktów w ostatniej akcji meczu zdobył Emiliano Moretti.
W ostatnim czasie postawa Interu to istna sinusoida. Po niezłym spotkaniu z Sampdorią w Pucharze Włoch, dziś Nerazzurri zaprezentowali się bardzo słabo na tle Torino i poważnie utrudnili sobie sprawę awansu do przyszłorocznej edycji Champions League, która jak regularnie podkreślają pozostaje ich celem.
Pierwsza połowa w wykonaniu obu jedenastek bez wątpienia zawiodła swoim poziomem. Przewaga w posiadaniu piłki bez wątpienia należała do podopiecznych Roberto Manciniego, jednak nie miało to większego przełożenia na sytuacje podbramkowe. Pierwszy strzał na bramkę Padellego oddał pełniący obowiązki kapitana Fredy Guarin, jednak uderzał niecelnie. W 13 minucie bliski szczęścia był Podolski, ale golkiper rywali udanie interweniował. Gracze Torino weszli dziś na murawę z mocno defensywnym nastawieniem. Inter miał ogromny problem z przebiciem się przez obronny mur sterowany przez Kamila Glika. Więcej miejsca było jedynie w bocznych sektorach boiska, więc zdecydowana większość ataków Interu kończyła się dośrodkowaniami, które nie przynosiły jednak oczekiwanego rezultatu. Goście swoich szans upatrywali wyłącznie w stałych fragmentach gry. Na szczęście defensywa czarno – niebieskich radziła sobie bez zarzutu. Pod koniec pierwszej połowy kontuzji uda nabawił się Marco Andreolli i jeszcze przed przerwą zastąpił go Ranocchia. Spotkanie ożywiło się dopiero w doliczonym czasie gry. Najpierw z prezentu Maksimivicia nie potrafił skorzystać Podolski, a w odpowiedzi znakomitą kontrę zmarnowali podopieczni Giampiero Ventury.
Początek drugiej połowy zapowiadał większe emocje. Obie drużyny były aktywniejsze w ofensywie. Kolejny raz w tym meczu Padellego próbował zaskoczyć Łukasz Podolski. W 56 minucie drugiej wymuszonej zmiany dokonał Roberto Mancini. Tym razem problemy z udem zmusiły do opuszczenia boiska Danilo D'Ambrosio. Biorąc pod uwagę kłopoty ze zdrowiem Jonathana, Nagatomo i Campagnaro to sytuacja Interu na bokach obrony jest nie do pozazdroszczenia. Pewne nadzieje można pokładać w Isaacu Donkorze, który zajął miejsce D'Ambrosio i radził sobie bardzo obiecująco. Początkowe ożywienie w poczynaniach obu zespołów okazało się niestety krótkotrwałe. Inter nadal posiadał optyczną przewagę i długo utrzymywał się przy piłce, jednak nijak nie przekładało się to na dogodne sytuacje bramkowe. Najbliżej wpisania się na listę strzelców byli Xherdan Shaqiri i Nemanja Vidić, jednak obu do szczęścia zabrakło kilku centymetrów. Torino częściej, niż w pierwszej połowie starało się odgryzać rywalom, a sporo ożywienia wniosło wejście Maxi Lopeza. Samir Handanović nadal pozostawał jednak bezrobotny. Kiedy wydawało się już, że spotkanie zakończy się bezbramkowym remisem, a Interowi uciekną kolejne 2 pkt. okazało się, że może być jeszcze gorzej. Tuż przed zakończeniem meczu, goście wykorzystali swoją najgroźniejszą broń, czyli stałe fragmenty gry. Po dośrodkowaniu z kornera do przedłużonej przez Maxi Lopeza piłki dopadł Moretti i przesądził o zwycięstwie Il Toro.
INTER: 1 Handanovic; 33 D'Ambrosio, 15 Vidic, 6 Andreolli, 20 Obi; 13 Guarin, 17 Kuzmanovic; 8 Palacio, 10 Kovacic, 11 Podolski; 9 Icardi.
Ławka: 30 Carrizo, 46 Berni, 22 Dodò, 23 Ranocchia, 28 Puscas, 44 Krhin, 54 Donkor, 88 Hernanes, 91 Shaqiri, 97 Bonazzoli.
Trener: Roberto Mancini.
TORINO: 30 Padelli; 14 Maksmivoc, 25 Glik, 24 Moretti; 36 Darmian, 94 Benassi, 14 Gazzi, 8 Farnerud, 3 Molinaro; 17 Martinez, 27 Quagliarella.
Ławka: 1 Gillet, 13 Castellazzi, 5 Bovo, 7 El Kaddouri, 11 Lopez, 18 Jansson, 20 Vives, 21 Gaston Silva, 22 Amauri, 32 S. Masiello.
Trener: Giampiero Ventura.
Sędzia: Irrati
Źródło: inter.it
Dyskusja
Komentarze 32
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Nie mogłem obejrzeć, no i nie będę żałował.
Pozostaje czekać na pojawienie się wiecznych hejterów szukających swoich ofiar pod każdym newsem.
Kilka lat temu gdy zaczynałem kibicowanie Interowi(i w ogóle zaczynałem interesować się piłką) nikt nie mówił że będzie łatwo. Są dni lepsze i gorsze. Ale jest coś co mnie, i wielu innych trzyma przy tym klubie. Kryzys czy nie, wierni do końca.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Czekajmy dalej na serię zwycięstw ;-D Ach... Dno jak cholera, a na dnie muł po same jaja.. Szkoda zdrowia na ten cyrk. Mancini sciąga nazwiska bo tylko w nazwiska wierzy, a i tak ciągle jest to samo, za Mazzara jeden mecz był dobry, drugi zły i tak samo jest za Manciniego i poprawy nie widać, ciagle są tylko przebłyski. Ja juz na nic nie liczę, będę patrzył na to jak na film, niech mnie zachęcają do wiary w lepsze jutro ;)
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
zapomniałem o tym meczu :/ i dobrze :)
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Kolejny mecz stojącego Icardiego nie walczącego który 1 raz zrobił sprint jeszcze dostał zółtą . Ikar w 60 minucie powinien zostać zmieniony ale przez kogo .
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
I im się marzy liga mistrzów!!!! Chyba na konsole nowej generacji. Tak jak już pisałem na początku sezonu, miejsce na jakie będzie nas stać to około 10 i dalej podtrzymuje te słowa. Może jak Mancini się nie wkurzy na koniec sezonu i nie odejdzie do lepszej ekipy to na przyszły sezon coś z tego będzie. Ale jak odejdzie to Inter jeszcze długo będzie się babrał w tym gównie.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
w obronie graliśmy przyzwoicie przez cały mecz, Handa nie musiał zbyt często interweniować, ale..... na co taka gra, jak w ofensywie 0 i później się to tak kończy, że rywal strzela "z niczego" na wagę 3 pu nktów... no ręce opadają , ja już niewiem co się dzieje
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Powiem tyle - nudy. Inter gra wprawdzie poprawnie, ale tak jak piszę powyżej - słabo. Nasz taktyka to za wszelka cenę utrzymać się przy piłce/prowadzić grę. W konsekwencji dominują tylko proste krótkie podania, przy kiepskiej grze bez piłki. Nie ma pomysłu, aby znależć sposób na spokojnie czekających na ataki Torino. Rajdy z piłką, to chyba tylko raz Kovacić. Zresztą wydaje się jedyną osoba która w ogóle chce i potrafi z piłką przy nodze ruszyć do przodu. Długich, czy dłuższych podań do przodu brak, chyba tylko jedna próba w 45 min. Kuzmanovica do D'ambrosio, ale i tak niecelnie. Poprawnie gra Guarin, co mnie cieszy. Ale czy stwierdzenie, że ktoś nie gra źle, znaczy że gra dobrze? Co do zmian, to bym się pokusił o zmianę Obiego. Może kogoś z dwójki Palacio - Podolski. Ten drugi w ogóle nie widoczny, ale to wynika z naszej słabej gry.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?