Luca Antonelli, obrońca Milanu zapewnia że sytuacja o której jest głośno po wczorajszym meczu, nie była
- Byliśmy blisko siebie, zderzyliśmy się podczas ruchu i piła także dotknęła mojej ręki, ale nie mogłem jej stamtąd zabrać. Graliśmy lepiej w pierwszej połowie, a w drugiej za bardzo się cofnęliśmy. Szukaliśmy kontr, ale Inter dobrze nas pilnował. To był napięty mecz, zwłaszcza dla mnie, kibica Milanu. Najważniejsze, że zatrzymaliśmy Inter za nami i teraz musimy wygrać z Udinese. Zawsze chciałem grać w Milanie, dlatego zawsze daję coś o siebie extra. - powiedział
Źródło: football-italia.net
Dyskusja
Komentarze 8
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
To była jedyna kontrowersja. Karny ewidentny, piłka zmierzała w w strone bramki (niekoniecznie w światło oczywiście) ale po odbiciu od ręki, która była nienaturalnie ułożona, zmieniła tor lotu. 100% karny, ale pamiętajmy że to jeszcze nie gol.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Dokładnie- w pierwszej sytuacji dostał w rękę, ale nie zwiększył obwodu ciała. W drugiej sytuacji nie ważne chciał, czy nie chciał ją dotknąć ręką, celowo, czy nie celowo... To bez znaczenia. Obrońca nie może tak machać łapami we własnym polu karnym. Swoją drogą- wyjęcie piłki z bramki ręką, to faktycznie "coś ekstra"...
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
ta 1 sytuacja to nawet nie ma mowy o karnym, ale ta po strzale Hernanesa to jest śmiech na sali.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?