Wiemy już, że jeśli Mauro Icardi poważnie myśli o tytule Capocannoniere to jutro czeka go nie lada zadanie. Do samodzielnego zwycięstwa w klasyfikacji strzelców Argentyńczyk potrzebował będzie przynajmniej trzech bramek w meczu z Empoli.
Dzisiejsze starcie pomiędzy Hellas Werona, a Juventusem Turyn zapowiadano jako bezpośrednie starcie pomiędzy Lucą Tonim, a Carlosem Tevezem, czyli dwójką rywali Icardiego w wyścigu o koronę króla strzelców.
Lepiej z tego pojedynku wyszedł Włoch, który zdobył gola nr 22 i umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji. Tevez zmarnował znakomitą okazję do poprawy swojego dorobku, kiedy w końcówce spotkania nie wykorzystał rzutu karnego.
Źródło: inf. własna
Dyskusja
Komentarze 5
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.