Adriano Galliani uchylił kulisy negocjacji z Monaco ws. sprowadzenia Geoffreya Kondogbii. Zdaniem dyrektora sportowego Milanu zwycięstwo w tej rywalizacji będzie naprawdę sporo kosztować:
- Konkurencja powoduje, że cena piłkarza i jego wymagania finansowe eksplodują. Zwycięzca może się wykrwawić. Zaczynaliśmy od 35 mln. euro, ale obecnie cena przekracza już 40 mln. Również Kondogbia rząda teraz kilku milionów wynagrodzenia. Zwycięzca tej rywalizacji niekoniecznie może okazać się prawdziwym wygranym. Nie jestem ani pesymistą, ani optymistą.
Źródło: football-italia.net
Dyskusja
Komentarze 5
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Zgadzam się z Tobą Darkos w 100%. O ile wydaje mi się, że podawane kwoty są przesadzone, to też zdecydowanie wolę, aby to Milan się "wykrwawił" i wziął Kondogbię za 35mln, a my Imbulę za 22mln i abyśmy spożytkowali pieniądze na inne wzmocnienia. Wg transfermarkt obaj zawodnicy są wyceniani podobnie. Statystyki lepsze ma Imbula. Być może Kondogbia jest lepszy w defensywie i pewnie na tym by nam bardziej zależało, jednak cena Kondogbi wg wspomnianego przeze mnie portalu raczej spadła przez ostatni sezon, to w przypadku Imbuli jest odwrotnie i na nim bym się skupił.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?