Mauro Icardi w rozmowie z argentyńskim El Grafico wypowiedział się na temat roli kapitana, jaka przypadła mu w tym sezonie oraz relacji z trenerem Roberto Mancinim.
- To była decyzja podjęta przez Manciniego, w porozumieniu z całym klubem. Miałem również akceptację zespołu oczywiście. Rozmawialiśmy o tym w czasie przygotowań do sezonu, ale nie było to oficjalne do pierwszego meczu w Serie A.
- Jestem kimś kto nie obawia się błędów na boisku. Prawda jest taka, że jestem bardzo opanowany, nie czuję presji opaski czy numeru 9 na plecach. Zanetti? Szczerze mówiąc nigdy nie rozmawiałem z nim o tym. Jeśli kiedyś będę potrzebował rady, nie będę wahał się by go zapytać. Wiem, że on zawsze będzie dostępny. Dedykację z jego imieniem na opasce zrobiłem wspólnie z Wandą, specjalnie na derby. On był, jest i będzie idolem dla każdego. Cieszy mnie, że udało nam się wygrać ten mecz.
- Relacje z Mancinim są bardzo dobre, ale oczywiście jak z każdym innym trenerem, on czasem musi podnieść głos lub być rygorystyczny. Jego praca to sprawienie by zespół szedł naprzód.
- Jestem napastnikiem pola karnego, ale odkąd on jest w Interze, moja gra się nieco zmieniła. Staram się bardziej pomagać zespołowi i więcej się udzielam przy budowaniu akcji.
Źródło: football-italia.net
Dyskusja
Komentarze 8
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
moim zdaniem Guarin,jak ma opaske, to widać ze gra bardziej odpowiedzialnie,jest długo w klubie...ale Icar tez o k, Samir nie,czesto przesypia i nawet się nie rzuca:P i jako kapitan tez taka śnięta ryba by była...JJ tez moglby być...jak będzie bieda i będziemy musieli opchnac Icara i tak to się zmieni
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?