Po zaledwie 7 kolejkach nowego sezonu we włoskich mediach pojawiają się już spekulacje sugerujące konflikt na linii Roberto Mancini - Adem Ljajić.
Transferowi Serba w ostatnich godzinach letniego mercato towarzyszyło spore poruszenie w piłkarskim światku. Póki co piłkarz nie potrafi wywalczyć sobie jednak mocnej pozycji w nowym zespole i jak do tej pory spędził na murawie zaledwie 64 minuty.
Trener Mancini wyżej ceni sobie umiejętności Perisicia, Joveticia, czy Palacio, a jak pokazał ostatni mecz z Sampdorią także Biabianiego i młodziutkiego Manaja. Ljajić pojawił się na boisku dopiero na ostatnie 5 minut, mimo że od dłuższego czasu prowadził rozgrzewkę. Dzisiejsze wydanie Corriere dello Sport sugeruje, że szkoleniowiec Interu postanowił w ten sposób ukarać piłkarza za brak odpowiedniego zaangażowania w codziennej pracy na treningach. Zawodnik podpadł Manciniemu, także podczas meczu z Sampą, kiedy przerwał rozgrzewkę, aby porozmawiać z Marcelo Brozoviciem.
Źródło: football-italia.net
Dyskusja
Komentarze 3
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.