Martin Montoya przykleił się do ławki rezerwowych. Oczywiście nie wynika to z woli samego piłkarza, który zapewne chętnie wybiegłby na murawę, ale Roberto Mancini zwyczajnie nie widzi go w swoim składzie i nie daje szans gry.
- Nie potrafię wyjaśnić dlaczego on nie gra. Nie umiem odpowiedzieć, że nie zagrał nawet minuty. Wciąż trenuje na 100%. Mancini mu nie zaufał - żalił się Juan de Dios, agent zawodnika dla El Pais
Źródło: football-italia.net
Dyskusja
Komentarze 8
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Pierwsze co powiedział po przylocie do Mediolanu, to to że chciałby jak najszybciej wrócić do Barcelony. Mancini jest na tyle uprzejmy, że chce mu to umożliwić. Przykład Ljajica pokazał, że każdy dostanie szansę o ile na nią zasłuży odpowiednia postawą, więc najwyraźniej mu się nie do końca chce chce. Albo przez te 2 ostatnie lata niebytu w Barcelonie zapomniał jak sie kopie piłkę.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Ja rozumiem, że D'Ambrosio jest lepszy, ale np. taki Telles i Nagatomo (czy Santon) mają dużo okazji do gry, wiec i Hiszpan powinien dostać.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?