Niedzielna porażka z Milanem kosztowała Roberto Manciniego wiele nerwów, które postanowił wyładować na sędziach i kibicach rywali za co zabraknie go na ławce trenerskiej podczas starcia z Chievo Werona. Już po zakończeniu spotkania dostało się także dziennikarce Mediaset - Mikaeli Calcagno.
W pomeczowej rozmowie Mancio kilka razy niemiło odniósł się do pani Calcagno i poprosił ją o niezadawanie głupich pytań. Kiedy już ochłonął postanowił natychmiast przeprosić dziennikarkę i dodatkowo wysłał do jej redakcji bukiet kwiatów.
Źródło: football-italia.net
Dyskusja
Komentarze 3
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Ta sama pani co zna się bardziej na stanikach niż piłce sprowokowała i Maxa Allegriego który też jej delikatnie mówiąc pocsinął
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
fajne zdjęcie, propsy Błażeju Małolepszy
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?