Co to znowu za Trent Sainsbury?! Z dużą dozą prawdopodobieństwa tak właśnie wyglądała reakcja większości z Was na wieść o wypożyczeniu reprezentanta Australii.
Pomimo zapewnień Piero Ausilio, niektórzy kibice Nerazurrich czekali (i może nadal czekają) na transferową bombę w postaci Ricardo Rodrigueza, czy Kostasa Manolasa. Tymczasem do zespoły Stefano Piolego niespodziewanie dołączył właśnie Sainsbury.
Trent Lucas Sainsbury urodził się 5 stycznia 1992 roku w australijskim Perth. Posiada również obywatelstwo brytyjskie. 25-latek najlepiej czuje się na środku obrony, chociaż nieźle radzi sobie także na prawej stronie defensywy. W Interze otrzymał numer 20. To oczywiście pierwszy Australijczyk w historii klubu.
Po występach w rodzimej lidze w 2014 roku zdecydował się spróbować swoich sił w Europie. Z holenderskim PEC Zwolle sięgnął po Puchar i Superpuchar Holandii. Nie był jednak pierwszoplanową postacią swojego zespołu. Ubiegłej zimy Sainsbury przeniósł się do Jiangsu Suning, gdzie od początku pełnił rolę podstawowego obrońcy. Zawodnik regularnie powoływany jest do kadry narodowej. Na chwilę obecną jego bilans to 16 meczów i 2 bramki. W 2015 roku sięgnął z Kangurami po Mistrzostwo Azji.
Ograniczenie ilości obcokrajowców w klubach Super League sprawiły, że Australijczyk musiał zwolnić miejsce, które zapewne już niebawem zajęte zostanie przez gracza o znacznie głośniejszym nazwisku. Korzystając z koneksji łączących oba kluby Trent Sainsbury do końca bieżącego sezonu zakotwiczył na Stadio Giuseppe Meazza.
Źródło: inf. własna
Dyskusja
Komentarze 6
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Tak jest ! Nareszcie ! Zostaliśmy rezerwami jiangsu! Cieszę się bardziej niż w 2010
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?