Być może nie wszyscy pamiętają, że legendarny Sandro Mazzola swoją wielką karierę w barwach Interu Mediolan rozpoczął od zdobycia jedynego gola w przegranym, aż 1 - 9 spotkaniu z Juventusem. Ten mecz przeszedł jednak do historii z zupełnie innych względów.
W kwietniu 1961 roku zainteresowanie Derbami Italii w Turynie było tak potężne, że kibice przybyli tego dnia na stadion zajmowali miejsca nawet na bieżni tuż obok linii bocznych boiska. Sędziowie uznali, że w takich warunkach nie da rozgrywać się spotkania piłkarskiego i przyznali walkower Interowi. Działacze Juventusu odwołali się od tej decyzji, a protest został przyjęty i nakazano powtórkę meczu. Tym razem to Nerazzurri postanowili zaprotestować i zdecydowali się posłać do boju zespół juniorski w składzie ze wschodzącą gwiazdą włoskiego calcio.
W rozmowie z Corriere dello Sport Mazzola zapytany został czy jego zdaniem w obecnych czasach możliwe byłoby podobne zachowanie. Chodziło konkretnie o rewanż pomiędzy Napoli, a Juventusem w ramach Coppa Italia:
- Nie wierzę, że De Laurentiis zdecydowałby się wystawić zespół młodzieżowy. Mówi się podobne rzeczy w przypływie gniewu, ale to się nie wydarzy.
- Przed debiutem wszyscy byliśmy podekscytowani. Mama nie chciała mnie puścić, ponieważ tego dnia miałem 3 bardzo ważne egzaminy w szkole.
Źródło: football-italia.net
Dyskusja
Komentarze 3
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
W jego przypadku ciężko mówić o farcie, po prostu był dobry w tamtych czasach. Btw Inter nigdy nie certolił się z kombinacjami Juve i niech tak zostanie.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?