Domenico Berardi udzielił przed meczem z Interem wywiadu dla La Gazetto dello Sport, w którym opowiedział o przywiązaniu do klubu z Mediolanu.
- Urodziłem się z czarno-niebieskim sercem. Niektóre rzeczy nabywa się od rodziców. Jestem kibicem Interu po tacie, mama zaś jest fanką Juventusu. Gdy byłem dzieckiem, moim idolem był Ronaldo, gdy skończyłem 15 lat był nim Diego Milito. Po finale w Madrycie wyszedłem z moją flagą Interu na ulicę aby uczcić zdobycie Ligi Mistrzów przez moją ukochaną drużynę z przyjaciółmi. Każde dziecko kochające piłkę nożną ma swoją ulubioną drużynę, prawda? Chce podkreślić - jestem kibicem Interu odkąd pamiętam, nie od momentu, w którym zaczęli się mną interesować.
- Jestem lepszym piłkarzem. Umiem panować nad emocjami. Obiecałem sobie to po meczu z Interem w 2014 roku, kiedy to uderzyłem Juana Jesusa i zostałem za to wyrzucony z boiska. Po meczu wróciłem do domu, włączyłem telewizję, obejrzałem moje przewinienie i obiecałem sobie, że nigdy więcej czegoś takiego nie zrobię.
- Będę szczery, nie powiedziałem „nie” Juventusowi. Powiedziałem jedynie „tak” dla Sassuolo. Bianconeri chcieli mnie w momencie gdy zakwalifikowaliśmy się do Ligi Europy i chciałem podzielić się tym doświadczeniem z moimi kolegami z drużyny. Co by było gdybym odszedł wtedy do Juventusu? Ile czasu spędziłbym na boisku?
Źródło: sempreinter.com
Dyskusja
Komentarze 8
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Jeśli Berrardi trafił by do Interu to zapewne "umierał" by na boisku za klub i takich piłkarzy nam potrzeba.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Chłopak potencjał ma spory, ale ewidentnie jego kariera stanęła w miejscu. Moim zdaniem transfer z Sassuolo do Interu, to będzie dla niego za duży przeskok.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?