W sobotę odbędzie się ostatni mecz Interu w tym roku. Czy podopiecznym Luciano Spallettiego uda się przełamać złą passę? Trener twierdzi, że jego zawodnicy wiedzą jak wygrywać, a praca zespołowa doprowadzi ich do sukcesu.
- Mój zespół do tej pory wykonał niesamowite rzeczy. Do tej pory sobie radziliśmy i tym razem też znajdziemy rozwiązanie. W takich chwilach poznajesz cechy indywidualne. Pozwala to odpowiednio zareagować, by osiągnąć swoje cele. Musimy jasno określić kim jesteśmy i skąd pochodzimy. Jesteśmy silnym zespołem - wyjaśniał Włoch.
- Nie zauważyłem, by mój zespół był w rozsypce. W piłce nożnej zdarzają się sytuacje, kiedy wszystko idzie nie tak. Potrzeba czasu, by odzyskać energię.Widzę, że wszyscy zawodnicy są zdeterminowani tym, co się stało. W tym momencie należy pokazać im kim są naprawdę, że są silnymi piłkarzami, w silnym zespole. Nic nie wydarzyło się przypadkowo. Ci, którzy noszą te barwy muszą wiedzieć jak reagować. Jest nad czym pracować. To, gdzie się obecnie znajdujemy, zależało od tego, co już zrobiliśmy. Fundamenty należy traktować poważnie - skomentował Spalletti.
- Na stadionie ponownie pojawi się sześćdziesiąt tysięcy fanów. Kiedy wygrywaliśmy w ich obecności, coraz bardziej czułem się Interistą. Teraz, kiedy kibice tak reagują po naszych porażkach, jestem całkowicie w nim zakochany! - deklarował trener.
- Moje decyzje będą podobne do tych, które stosowałem do tej pory. Będę trzymać się mojego oryginalnego pomysłu. Pracuję z zawodnikami, których lubię. Mają jakość, która w parze z dobrą organizacją pracy może zapewnić osiągnięcie celu. Każdego dnia należy stawiać sobie małe cele, bez których nie osiągniesz większych. Takie postanowienia mogą być realizowane wyłącznie dzięki pracy zespołowej - mówił szkoleniowiec.
Źródło: inter.it
Dyskusja
Komentarze 5
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Pewnie Spal ma pomysły tylko, że nie ma kto ich realizować. Musimy mieć jakiegoś pomocnika, który będzie umiał grać z przodu, bliżej bramki przeciwnika za Icarem.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?