Od zera do bohatera i w drugą stronę. Krótka przygoda Stefano Piolego w Mediolanie przypominała przejażdżkę górską kolejką. Niestety finalnie zakończyło się bolesną kraksą. Obecny opiekun Fiorentiny nie żałuje jednak decyzji o objęciu zespołu Interu. Pioli mówił o tym na łamach Gazzetta dello Sport.
- Niczego nie żałuję, kiedy myślę o Interze. Wszystko zrobiłbym tak samo. Rozumiem, że nasz upadek wydaje się niewytłumaczalny, ale ludzie nie zdają sobie sprawy ile kosztował ten szalony pościg. To wydawało się niemal niemożliwe. Nokaut z Sampdorią osłabił naszą motywację, a derbowy remis w ostatnich sekundach wszystko zniweczył.
- Casting na trenera Interu wywołał sporo sensacji, ale niemal wszystkie kluby postępują podobnie. Słyszysz, że jesteś jedynym kandydatem, a potem okazuje się to nieprawdą. Różnica w przypadku Suning Group polegała na tym, że oni się nie ukrywali i rozmowy były jawne.
- Ausilio zadzwonił do mnie, kiedy przebywałem w Nowym Yorku i miałem właśnie ofertę z innego klubu. Wspólnie z Umberto Nandinim pojawił się w moim domu w Parmie i oświadczyli, że jestem jedynym kandydatem. Dwa dni później spotkałem chińskich właścicieli. To była najdłuższa rozmowa o pracę w mojej karierze. Ostatecznie byłem jednak zadowolony.
Źródło: GdS
Dyskusja
Komentarze 5
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.