Podopieczni Luciano Spallettiego nie chcieli czekać do poniedziałku i już dzisiaj sprawili spore lanie swoim rywalom. Na własnym stadionie Inter pewnie pokonał Hellas Werona 3 - 0. Dwukrotnie na listę strzelców wpisał się Mauro Icardi, a jedno trafienie dołożył Ivan Perisić.
Mecz rozpoczął się od błyskawicznego prowadzenia gospodarzy. Licznie zgromadzeni fani nie zdążyli jeszcze rozsiąść się na swoich miejscach, a już mieli okazję do świętowania pierwszego trafienia. Ivan Perisić wykorzystał niefrasobliwość defensywy rywali i szybko wyrzucił piłkę z autu w kierunku Mauro Icardiego. Kapitan Nerazzurrich w swoim stylu wykorzystał okazję i już w 48 sekundzie otworzył wynik spotkania. Przewaga Interu była niepodważalna. Niezłe okazje do zdobycia bramki zmarnowali Danilo D'Ambrosio i Roberto Gagliardini. Miejscowi podwyższyli prowadzenie w 13 minucie. Marcelo Brozović posłał znakomitą piłkę w kierunku Ivana Perisicia, który wyprzedził obrońców i posłał futbolówkę do siatki. Nerazzurri usilnie szukali kolejnych trafień, lecz do przerwy wynik nie uległ już zmianie.
Po wznowieniu gry, obraz meczu nie uległ zmianie. Gospodarze ponownie szybko znaleźli drogę do bramki Hellasu. W 49 minucie Ivan Perisić posłał piłkę na długi słupek, a tam czekał już Mauro Icardi, któremu pozostało tylko dopełnić formalności. Mając w perspektywie środowe starcie z Milanem, gracze Spallettiego nie forsowali już tempa i spokojnie kontrolowali przebieg meczu. Nerazzurri złapali ogromną pewność siebie i pozwalali sobie na wiele ryzykownych i efektownych zagrań. Nie brakowało też sytuacji bramkowych. Bliscy podwyższenia prowadzenia byli zwłaszcza Antonio Candreva i Roberto Gagliardini, lecz zawodziła ich skuteczność. Swoich okazji doczekali się również przyjezdni. Najbliższy szczęścia był Fares, który w 72 minucie trafił piłką w słupek bramki strzeżonej przez Handanovicia. W 90 minucie z boiska wyrzucony został Nicolas, a jako, że trener Hellasu wykorzystał już komplet zmian, na bramce zmuszony był ustać doświadczony Romulo. Gospodarze nie wykorzystali jednak okazji i kibice nie zobaczyli już kolejnych goli.
INTER: 1 Handanovic; 7 Cancelo, 37 Skriniar, 25 Miranda, 33 D'Ambrosio; 77 Brozovic, 5 Gagliardini; 87 Candreva, 8 Rafinha, 44 Perisic; 9 Icardi.
Ławka rezerwowych: 27 Padelli, 46 Berni, 2 Lisandro, 11 Vecino, 17 Karamoh, 20 B. Valero, 21 Santon, 23 Eder, 29 Dalbert, 99 Pinamonti.
Trener: Luciano Spalletti
HELLAS: 1 Nicolas; 28 Ferrari, 12 Caracciolo, 26 Vukovic, 93 Fares; 2 Romulo, 23 Calvano, 16 Aarons, 69 Souprayen; 77 Buchel, 70 Petkovic.
Ławka rezerwowych: 17 Silvestri, 40 Coppola, 7 Verde, 8 Fossati, 10 Cerci, 14 Zuculini, 21 Lee, 22 Bianchetti, 25 Boldor, 27 Valoti, 37 Bearzotti, 97 Felicioli.
Trener: Fabio Pecchia
Źródło: inf. własna
Dyskusja
Komentarze 16
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Nie wierzylem ze kiedykolwiek to napisze ale brozovic w koncu odnalazl swoja role. Wczesniej juz gral na tej pozycji ale gral zbyt ofensywnie I zbyt egoistycznie. Teraz natomiast jest to gracz jakiego nam trzeba. nie zaprzata sobie glowy bzdetami I nie probuje na sile blyszczec lecz gra dla dobra druzyny. Byc moze ta Wanda ma taki wplyw na facetow,ze dojrzewaja o wiele szybciej jak im da XD<br />
Rafinha I Cancelo to swietni zawodnicy.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Generalnie tu nie chodzi już o jakieś sprawdziany. My mamy ciułać punkty do końca i na nikogo się nie patrzeć bo to nie czas na udowadnianie czegokolwiek. Ten sezon pokazał nam jakie braki mamy ale już nie ma czasu na szukanie wymówek. C'e solo l'Inter!
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Muszę przyznać że miło się ten mecz oglądało. Wyglądało to tak jak powinno zawsze wyglądać. Była chęć gry, był pressing, było podwajanie. Zaczęły też pracować skrzydła więc i wynik jest dobry. Jednak Hellas zbyt dużym wyzwaniem nie był. Teraz czekam na prawdziwy sprawdzian w meczu z Milanem.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Zupełna dominacja i pewne zwycięstwo.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Tak zaorał, że dalej mnie irytuje zagraniami, to wciąż nie jest Ivan z pierwszej części sezonu. Sorry, jaskółka wiosny nie czyni.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Żeby tak jeszcze za Perisica było kogo wpuścić. Chłop nie czuje konkurencji na plecach i konsekwentnie obniżył loty.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?